Wilk z koszykiem biega między czterema grzędami, a jajka toczą się coraz szybciej. Kto choć raz trzymał w rękach „ruskie jajeczka”, pamięta charakterystyczne piszczenie i nerwowe przeskakiwanie przyciskami w ostatniej chwili. Elektroniczna gra „Nu, pogodi!” była w Polsce lat 80. i 90. jednym z najpopularniejszych gadżetów – klasyką, którą trzymało się na kolanach w szkole, w autobusie i pod kołdrą.
Czym były „ruskie jajeczka”?
Pod tą nazwą kryje się radziecka kieszonkowa gra elektroniczna Elektronika IM-02 „Nu, pogodi!”, produkowana od 1984 roku. Gracz steruje wilkiem z popularnej kreskówki „Wilk i Zając” (w oryginale „Nu, pogodi!”), który łapie do koszyka jajka staczające się z czterech kurników. Każde złapane jajko to punkt, każde rozbite – punkt karny. Gra miała wyświetlacz ciekłokrystaliczny, cztery przyciski sterujące oraz przyciski wyboru trybu i zegara. W Polsce nazywano ją po prostu „jajeczkami”, „wilkiem” albo „ruskimi jajkami”.
O serii Nintendo, która posłużyła za wzór, przeczytasz w haśle Game & Watch w Wikipedii.
Skąd wziął się pomysł?
Elektronika IM-02 była w praktyce kopią gry Egg z serii Game & Watch firmy Nintendo, wydanej na początku lat 80. Seria Game & Watch, zaprojektowana przez Gunpeia Yokoi, wyznaczyła kierunek dla kieszonkowych gier LCD: jedna gra w urządzeniu, segmentowy wyświetlacz, zegar z alarmem i dwa poziomy trudności. Radzieckie zakłady skopiowały konstrukcję, ale zmieniły bohatera na wilka z rodzimej kreskówki. Dzięki temu gra stała się czymś „swoim” i trafiła do milionów dzieci w krajach bloku wschodniego.

Zasady i tryby gry
Wilk stoi pośrodku ekranu i może ustawić koszyk przy jednej z czterech grzęd – dwóch po lewej i dwóch po prawej stronie, na górze lub na dole. Jajka staczają się po grzędach w rytmie, który przyspiesza wraz z wynikiem. Gdy jajko spadnie, rozbija się, a z jajka wykluwa się kurczak – to oznaczało punkt karny. Od czasu do czasu w okienku pojawiał się zając, a w tym czasie punkty karne liczyły się tylko połowicznie. Trzy pełne punkty karne kończyły grę.
Gra miała dwa tryby: Gra A (wolniejszy start, łatwiejszy) i Gra B (szybszy). Po przekroczeniu określonych progów punktowych zebrane punkty karne były kasowane, co dawało szansę na dłuższą grę. Legendą szkolnych przerw był wynik 1000 punktów – po jego osiągnięciu, jak powtarzano, „miała się wyświetlić kreskówka”. W rzeczywistości licznik po prostu wracał do zera, ale mit przetrwał dekady.
Inne gry z serii Elektronika
„Nu, pogodi!” było najpopularniejszym, ale nie jedynym modelem. Zakłady produkowały też inne kieszonkowe gry LCD, wzorowane na Game & Watch – m.in. z łowieniem ryb, obroną przed kosmitami czy grą w hokeja. W Polsce wszystkie trafiały na bazary i do sklepów z elektroniką, a ich popularność podsycał brak innych dostępnych gier przenośnych przed pojawieniem się Game Boya.
„Jajeczka” dziś
Oryginalne egzemplarze to obecnie przedmiot kolekcjonerski – najcenniejsze są sprawne gry z pudełkiem i instrukcją. Przy zakupie warto sprawdzić, czy wyświetlacz nie ma wycieków ciekłego kryształu (ciemnych plam), czy styki baterii nie są skorodowane i czy wszystkie segmenty ekranu się zapalają. Na rynku dostępne są też współczesne repliki oraz aplikacje na telefony odtwarzające rozgrywkę. Emulator MAME potrafi uruchomić wiele gier LCD, w tym z serii Game & Watch – więcej o nim w artykule MAME – emulator automatów do gier.
Dlaczego ta gra tak wciągała?
Prostota i przyspieszające tempo to przepis, który działa niezależnie od epoki. „Jajeczka” można było włączyć w dowolnym momencie, zagrać przez minutę albo godzinę, a każdy kolejny rekord był okazją do przechwałek. Podobną magię mają Tetris – również z radzieckim rodowodem – i polskie wspomnienia związane z Pegasusem.
Zobacz również nasze teksty o Pegasusie i o emulacji w MAME.
Jak dbać o starą grę elektroniczną
Kieszonkowe gry LCD z lat 80. są dość odporne, ale ich największym wrogiem jest wyciek z baterii. Jeśli gra leżała latami w szufladzie z bateriami w środku, styki mogły pokryć się nalotem. Taki osad można delikatnie usunąć, na przykład octem lub sokiem z cytryny na patyczku, a potem przetrzeć styki alkoholem izopropylowym i dokładnie osuszyć. Po zakończeniu gry baterie najlepiej wyjmować.
Wyświetlacz ciekłokrystaliczny nie lubi wysokiej temperatury i słońca – mogą na nim pojawić się ciemne plamy, których nie da się usunąć. Przyciski zaczynają z czasem słabiej reagować, gdy zabrudzą się gumowe styki pod nimi. Jeśli nie masz doświadczenia w rozkręcaniu elektroniki, lepiej poprosić o pomoc osobę, która zna się na naprawach – w środku są delikatne taśmy łączące wyświetlacz z płytką, łatwe do uszkodzenia.
Najczęstsze pytania
Jak naprawdę nazywa się gra „ruskie jajeczka”?
To radziecka gra elektroniczna Elektronika IM-02 „Nu, pogodi!”, produkowana od 1984 roku i wzorowana na grze Egg z serii Game & Watch.
Co się dzieje po zdobyciu 1000 punktów w „jajeczkach”?
Licznik wraca do zera i gra toczy się dalej. Popularna legenda o kreskówce wyświetlanej po tysiącu punktów nie ma potwierdzenia.
Czym różni się Gra A od Gry B?
Gra B zaczyna się w szybszym tempie i jest trudniejsza. Zasady obu trybów są takie same.
Zdjęcie główne: Gra Elektronika „Wilk i Zając” w zbiorach muzeum Gry i Komputery Minionej Ery. Fot. Wojciech Pędzich, Wikimedia Commons, CC BY 4.0.
Jak oceniasz ten tekst?
Nikt jeszcze nie ocenił tego tekstu – bądź pierwszy.
Tekst został utworzony przy pomocy sztucznej inteligencji (modeli językowych).


