Pegasusy dawniej i dziś – konsola polskich lat 90.

5 min czytania
Pegasusy dawniej i dziś – konsola polskich lat 90.

Dla całego pokolenia polskich graczy pierwszą konsolą nie był NES, lecz Pegasus. Żółte kartridże, pady z turbo, pistolet do strzelania w kaczki i składanki „ileś gier w jednym” – to obraz lat 90., który wielu osobom wciąż wywołuje uśmiech. Przypominamy, czym był Pegasus, skąd się wziął i jak wygląda jego historia dziś.

Czym był Pegasus?

Pegasus to konsola zgodna z japońskim Famicomem, czyli nieoficjalny klon sprzętu Nintendo. W Polsce sprzedawała go od początku lat 90. firma Bobmark, a nazwa szybko stała się synonimem domowej konsoli do gier. Oryginalny NES był u nas drogi i trudno dostępny, a Pegasus kosztował znacznie mniej i był łatwy do kupienia – w sklepach, na bazarach i w domach towarowych. Do tego gry na kartridżach z Azji były tanie, a pojedynczy kartridż często zawierał kilka lub kilkanaście tytułów.

Dane o modelach i sprzedaży konsoli zebrano w polskim haśle Pegasus w Wikipedii.

Sprzęt: pady, kartridże i pistolet

Pegasus wyglądał inaczej niż oryginalny Famicom i występował w wielu wersjach obudowy. Typowy zestaw obejmował:

  • konsolę ze złączem na kartridże 60-pinowe, zgodne z Famicomem,
  • dwa pady – często z przyciskami turbo, których nie miał oryginał Nintendo,
  • pistolet świetlny do gier takich jak Duck Hunt czy Wild Gunman,
  • zasilacz i kabel antenowy do podłączenia telewizora.

Pistolet działał tylko z telewizorami kineskopowymi. Gra rozpoznawała trafienie dzięki temu, że po naciśnięciu spustu na ułamek sekundy rysowała jasne pole w miejscu celu – czujnik w lufie wykrywał błysk. Na współczesnych telewizorach LCD z opóźnieniem obrazu ten mechanizm nie działa.

Pistolet świetlny Zapper do konsoli NES
Pistolet świetlny Zapper do konsoli NES. Fot. Evan-Amos, Wikimedia Commons, Public domain

Gry, które wszyscy pamiętają

Biblioteka Pegasusa to w praktyce katalog gier z Famicoma, uzupełniony o nieoficjalne przeróbki. Do najpopularniejszych tytułów należały Super Mario Bros., Contra, Duck Hunt, Battle City (często jako „Tank 1990”), Chip 'n Dale, Darkwing Duck, DuckTales, Bomberman, Ice Climber, Excitebike czy Road Fighter. Ogromną popularnością cieszyły się składanki – kartridże z napisami „4 in 1”, „64 in 1” czy „168 in 1”, w których liczba gier była zwykle mocno zawyżona przez powtarzanie tych samych tytułów w różnych wariantach. Historię jednej z ulubionych gier z Pegasusa opisujemy w artykule od Tank Battalion przez Battle City do Tank Force.

Pegasus a prawa autorskie

Pegasus i większość kartridżów do niego nie były licencjonowane przez Nintendo. W pierwszej połowie lat 90. polskie prawo słabo chroniło oprogramowanie, a rynek pełen był nieoficjalnych kopii gier na różne platformy. Sytuacja zmieniła się po wejściu w życie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych w 1994 roku. Mniej więcej w tym samym czasie popularność zaczęły zdobywać konsole nowej generacji, a Pegasus stopniowo tracił znaczenie.

Pegasusy dziś

Klony Famicoma wciąż są produkowane i sprzedawane – często w obudowach stylizowanych na Pegasusa, czasem jako miniaturowe konsole z wbudowanymi grami podłączane przez HDMI. Warto jednak wiedzieć, że jakość takich urządzeń bywa różna, a wbudowane gry rzadko są licencjonowane. Oficjalną drogą powrotu do gier z NES-a są konsola NES Classic Mini wydana przez Nintendo w 2016 roku oraz biblioteka klasycznych gier w usłudze Nintendo Switch Online. Kolekcjonerzy szukają z kolei oryginalnych Pegasusów w pudełkach – kompletne zestawy w dobrym stanie są coraz rzadsze.

Jak podłączyć starego Pegasusa do nowego telewizora?

Większość Pegasusów miała wyjście antenowe (RF), a część także wyjście audio-wideo (cinch). Nowe telewizory coraz częściej nie mają analogowego tunera ani wejścia kompozytowego. W takim przypadku potrzebny jest konwerter AV→HDMI. Obraz z Pegasusa na dużym telewizorze LCD będzie wyglądał inaczej niż na kineskopie – mniej ostro i z widocznymi pikselami – a pistolet świetlny nie zadziała. O konserwacji i podłączaniu starych konsol piszemy w dziale Sprzęt retro.

Zobacz również nasze teksty o „ruskich jajeczkach” i o Lode Runnerze.

Kolekcjonowanie Pegasusa – na co zwrócić uwagę

Oryginalne Pegasusy z lat 90. stają się poszukiwanym przedmiotem kolekcjonerskim, zwłaszcza w komplecie z pudełkiem, instrukcją i pistoletem. Przy zakupie warto sprawdzić, czy konsola działa na prawdziwym telewizorze, czy styki złącza kartridży nie są skorodowane i czy pady reagują na wszystkie przyciski. Zasilacze z tamtych lat bywają zużyte, dlatego przed podłączeniem dobrze jest sprawdzić ich napięcie i polaryzację.

Kartridże zbiera się często osobno. Szczególną sentymentalną wartość mają kolorowe składanki z charakterystycznymi etykietami, choć ich zawartość bywa powtarzalna. Przy wycenie liczy się stan etykiety, obudowy i to, czy kartridż w ogóle się uruchamia. Styki najlepiej czyścić alkoholem izopropylowym i miękką szmatką, a przechowywać kartridże w suchym miejscu, z dala od słońca, które sprawia, że kolorowy plastik szybko blaknie.

Najczęstsze pytania

Czy Pegasus to to samo co NES?

Nie. Pegasus to nieoficjalny klon japońskiego Famicoma. Gry z Famicoma działają na nim bezpośrednio, a do gier z europejskiego NES-a potrzebna była przejściówka ze względu na inne złącze kartridży.

Dlaczego pistolet od Pegasusa nie działa na nowym telewizorze?

Pistolet świetlny wykrywa błysk na ekranie w ściśle określonym momencie. Działa to tylko z telewizorami kineskopowymi – ekrany LCD i OLED wyświetlają obraz z opóźnieniem i w inny sposób.

Gdzie dziś zagrać w gry z Pegasusa legalnie?

Wiele gier z NES-a jest dostępnych w usłudze Nintendo Switch Online i na konsoli NES Classic Mini. Część klasyków Konami, Capcomu czy Namco ukazała się też w oficjalnych kompilacjach.

Zdjęcie główne: Japońska konsola Famicom, wzór dla Pegasusa. Fot. Evan-Amos, Wikimedia Commons, Public domain.

Jak oceniasz ten tekst?

Nikt jeszcze nie ocenił tego tekstu – bądź pierwszy.

Tekst został utworzony przy pomocy sztucznej inteligencji (modeli językowych).

Redakcja Classic Games