Tetris – czego jeszcze o nim nie wiecie?

Dziś mówić o Tetrisie, to jakby tłumaczyć co to jest telewizor, albo radio. W naszym pokoleniu ta gra jest tak oczywista, że chyba nie ma osoby, która by jej nie znała – przynajmniej pośrednio. W związku z tym pisanie o … Czytaj dalej

Jill of the Jungle – niebieskooka blondyna z dużym cycem

Nie jestem wiernym fanem platformówek, a już szczególnie późniejszych platformówek, które powstawały w latach 90-tych ubiegłego wieku. Wiele z nich polegało na szybkim przebiegnięciu przez spory etap i wyzbieraniu ogromnych ilości przedmiotów i, omijając i zwalczając wrogów, dobiegnięciu do wyjścia … Czytaj dalej

Wektorowe lanie po pyskach

Gdy pojawiały się pierwsze gry 3D, nazywano je wektorowymi ze względu na sposób tworzenia i przedstawiania takiej grafiki na ekranie. Najstarsze były szkieletowe, czyli bryła rysowana była na ekranie przy pomocy samych linii (pusta w środku). Potem doszły wypełnienia, które … Czytaj dalej

Deathbringer vs Barbarian – miecze śmierci!

Naszło mnie ostatnio na zajęcia archeologiczne. Na szczęście nie wyglądały one, jak na obrazku obok, lecz nieco przyjemniej. Wygrzebywałem stare gry, które pamiętam z dawnych czasów, ale nie pamiętałem już ich tytułów. Nie było łatwo, jednak kilka gier odnalazłem i … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 3 z 3)

To trzecia część artykułu. Przeczytaj najpierw drugą. Klony i inspiracje Defenderem Nie jest żadną nowością, że na każdej klasyce inni się wzorują. Klonów Defendera powstały niezliczone ilości, więc nie będę się na ich temat bardzo rozwodził. Ciekawszym tematem (bardzo obszernym … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 2 z 3)

To druga część artykułu. Przeczytaj najpierw pierwszą. I co było dalej? Jeszcze Was nie zanudziłem historią? 😉 Dzięki sporym zarobkom, firma się rozrosła. Zostało zatrudnionych więcej pracowników, którzy mieli tworzyć kolejne gry, co nie spodobało się Jarvis’owi i DeMar’owi. W … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 1 z 3)

Dziś przyszło mi się zmierzyć z prawdziwą klasyką klasyki. Klasyką przez wielkie K! Przymierzałem się do tego tematu już 2 lata temu, ale tymczasowo odpuściłem. Ostatnio, w artykule o Reptonie, zobowiązałem się jednak, że napiszę i słowa dotrzymam. Temat Defendera … Czytaj dalej

Bo na Atari nie było dobrych wyścigów…

Zawsze żałowałem, że na Atari nie było porządnej gry samochodowej. Patrzyłem na wyścigi na innych komputerach i żal mi dupę ściskał, że wszędzie są, a na Atari nie ma. Nie czarujmy się – sprzęt da radę, ale potrzebny do tego … Czytaj dalej

Fuel – wielki świat do poznania

Moje ostatnie biedronkowe poszukiwania gier sprawiły, że jestem posiadaczem nowej gry zatytułowanej Fuel. To prawda, że ta gra nie ma nic wspólnego z klasyką, bo ma ledwie kilka lat i nie wniosła niczego do historii grania (przynajmniej nic znaczącego), jednak … Czytaj dalej