Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 3 z 3)

To trzecia część artykułu. Przeczytaj najpierw drugą. Klony i inspiracje Defenderem Nie jest żadną nowością, że na każdej klasyce inni się wzorują. Klonów Defendera powstały niezliczone ilości, więc nie będę się na ich temat bardzo rozwodził. Ciekawszym tematem (bardzo obszernym … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 2 z 3)

To druga część artykułu. Przeczytaj najpierw pierwszą. I co było dalej? Jeszcze Was nie zanudziłem historią? 😉 Dzięki sporym zarobkom, firma się rozrosła. Zostało zatrudnionych więcej pracowników, którzy mieli tworzyć kolejne gry, co nie spodobało się Jarvis’owi i DeMar’owi. W … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 1 z 3)

Dziś przyszło mi się zmierzyć z prawdziwą klasyką klasyki. Klasyką przez wielkie K! Przymierzałem się do tego tematu już 2 lata temu, ale tymczasowo odpuściłem. Ostatnio, w artykule o Reptonie, zobowiązałem się jednak, że napiszę i słowa dotrzymam. Temat Defendera … Czytaj dalej

Ekshumacja Reptona – dalekiego krewnego Defendera

Na pierwszy rzut oka Repton – gra od Sirius’a z 1983 roku – wygląda jak kolejny klon Defender’a. Na dole powierzchnia planety, w górze lata mnóstwo strzelających pojazdów, a pomiędzy tym jeden śmiałek (gracz – a jakże!), który musi sobie … Czytaj dalej

Zostawcie moje śliweczki! – Ozzy i jego spryskiwacz ;)

Uwielbiam zapach pestycydów o poranku! Mam spryskiwacz i nie zawaham się go użyć! Zabiję wszystkie robale, które odważą się dotknąć moje śliweczki, moje jabłuszka, moje gruszeczki! Gdy ostatnio pisałem o Crossfire, początkowo miałem napisać o innej grze, ale uznałem, że … Czytaj dalej

Reklama dźwignią handlu. Crossfire!

Jak ja lubię czytać teksty z reklam gier sprzed 30 lat! Zawsze jest to ciekawe, często dość zabawne, a czasem rechoczę przy tym jak dziki, bo taki mam ubaw :). Przeczytałem reklamę gry Crossfire z Atari i nieźle się uśmiałem. … Czytaj dalej

Misja zakończona. Mission accomplished!

Przeszedłem Misję. I poczułem pustkę… Tydzień temu, jadąc tramwajem i mając w perspektywie podróż trwającą dobre 40 minut, wyjąłem telefon, włączyłem emulator Atari i odpaliłem Misję. Okazuje się, że sterowanie „joystickiem” na ekranie dotykowym nie przeszkadza tej grze w zupełności, … Czytaj dalej

Pogrzebane dolce – Chopper Hunt i nie tylko…

Dziś wyciągam starocie z szafy, czyli będzie coś o grze mającej już ponad 30 lat. Gdy Tom Hudson zaczął swoją pracę w A.N.A.L.O.G., o którym wspominałem ostatnio, porzucił pracę nad swoją pierwszą grą 3D na Atari, którą już zaczął pisać … Czytaj dalej

Sanxion vs Extirpator i Rob Hubbard we własnej osobie

Grzebiąc po sieci natrafiłem na genialny filmik  z 2003 roku pokazujący fragment koncertu jednego z geniuszy muzyki do gier lat osiemdziesiątych – Rob’a Hubbard’a. Na filmie zagrany jest znany nam utwór Thalamusik, który był upchnięty do loadera gry Sanxion na … Czytaj dalej

Rozmowa z Pawłem Grotowskim – autorem Czaszek

Kilka dni temu, zupełnie nieprzypadkowo, opisywałem jedną z najciekawszych polskich gier na małe Atari, czyli Czaszki. Zrobiłem to specjalnie, jako wstęp do dzisiejszego tekstu, który jest krótkim wywiadem, który miałem przyjemność przeprowadzić ostatnio z autorem tejże gry, czyli Pawłem Grotowskim! … Czytaj dalej

Zjedz wszystkie piksele (część 2/2)

To druga część tekstu. Przeczytaj najpierw część pierwszą. Jak już ostatnio wspomniałem, Pac-Man powstał na automaty do gier, co nie było dziwne w tamtych czasach. Gdy osiągnął sukces, zaczęto portować go na inne platformy. Wiadomo – by zarobić więcej kapuchy … Czytaj dalej

Zjedz wszystkie piksele (część 1/2)

Długi czas biłem się z myślami, czy w ogóle powinienem pisać o tej grze. Z jednej strony, przecież piszę tu o klasyce gier, więc o niej szczególnie powinienem wspomnieć. Z drugiej, po co to robić, kiedy każdy ją zna? Bo … Czytaj dalej