Zżeranie ludzi i totalna rozpierducha! Rampage.

Oh, tym razem mój klimat, zdecydowanie! Jako, że zjadanie ludzi i rozpierduchy nie są mi obce, a wręcz pożądane, co potwierdziłem blisko 20 lat temu tworząc Sadista, tym razem trochę powychwalam grę, która nie jest ani krwawa, ani drastyczna, choć … Czytaj dalej

Ewolucja Tank Battalion poprzez Battle City, aż do Tank Force

Pogramy w Tanki? Uważaj na orła! Strzelaj w górę! Nie jedź tam! Nieee! Orzeł! Patrz na niego, bo go rozwalą! Łaaa! Drodzy posiadacze (obecni lub dawni) popularnego Pegasusa, czy też oryginalnego Nintendo Entertainment System (potocznie Nintendo, albo NES). Czy macie … Czytaj dalej

Space Apple Panic z wielką pałą

Mam w pamięci obrazek z głębokiego dzieciństwa, gdzie siedzę w pokoju rodziców na wersalce i joystickiem wpiętym do naszego Atari, patrząc w telewizor Neptun gram w prostą grę, którą wczytałem (w bezdechu!) z kasety. Chodzę w niej jakimś człowiekiem z … Czytaj dalej

Dynamit, oczopląs i nieudana kariera – Mr. TNT

Dziś o grze, z której dowiecie się, jak naprawdę wygląda oczopląs. To gra, którą wielka popularność raczej ominęła, choć fajnością dorównuje wielu klasykom ze swojego okresu, jak Qix, Amidar, czy Crossfire. Szybka zręcznościówka, w której refleks liczy się prawie tak … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 3 z 3)

To trzecia część artykułu. Przeczytaj najpierw drugą. Klony i inspiracje Defenderem Nie jest żadną nowością, że na każdej klasyce inni się wzorują. Klonów Defendera powstały niezliczone ilości, więc nie będę się na ich temat bardzo rozwodził. Ciekawszym tematem (bardzo obszernym … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 2 z 3)

To druga część artykułu. Przeczytaj najpierw pierwszą. I co było dalej? Jeszcze Was nie zanudziłem historią? 😉 Dzięki sporym zarobkom, firma się rozrosła. Zostało zatrudnionych więcej pracowników, którzy mieli tworzyć kolejne gry, co nie spodobało się Jarvis’owi i DeMar’owi. W … Czytaj dalej

Defender – kosmiczna zadyma dla prawdziwych twardzieli (cz. 1 z 3)

Dziś przyszło mi się zmierzyć z prawdziwą klasyką klasyki. Klasyką przez wielkie K! Przymierzałem się do tego tematu już 2 lata temu, ale tymczasowo odpuściłem. Ostatnio, w artykule o Reptonie, zobowiązałem się jednak, że napiszę i słowa dotrzymam. Temat Defendera … Czytaj dalej

Zjedz wszystkie piksele (część 2/2)

To druga część tekstu. Przeczytaj najpierw część pierwszą. Jak już ostatnio wspomniałem, Pac-Man powstał na automaty do gier, co nie było dziwne w tamtych czasach. Gdy osiągnął sukces, zaczęto portować go na inne platformy. Wiadomo – by zarobić więcej kapuchy … Czytaj dalej

Zjedz wszystkie piksele (część 1/2)

Długi czas biłem się z myślami, czy w ogóle powinienem pisać o tej grze. Z jednej strony, przecież piszę tu o klasyce gier, więc o niej szczególnie powinienem wspomnieć. Z drugiej, po co to robić, kiedy każdy ją zna? Bo … Czytaj dalej

Zakreślanki – murarz na ekranie, czyli Qix, Omidor i spółka

Była kiedyś taka gra na kartce zwana „Szewczyk” lub „Murarz”. Chyba zależnie od szkoły :). Tak czy owak, pamiętam ją jeszcze z czasów wczesnej podstawówki, gdzie grało się w to na lekcji albo w świetlicy. Ta gra to taka analogowa … Czytaj dalej