Google plus zawitał

Nie śmiejcie się, ale dodałem plugin do Google Plus i pod każdym wpisem jest przycisk „+1”, który pozwoli na to, by nieco bardziej rozpowszechnić stronę, o ile ktoś będzie w to klikał :).

Drugim etapem byłby guzik do Facebooka, ale trzeba mieć swoje konto na tym szajsie, żeby korzystać z takiego guziczka i trochę mnie to odstrasza. Nie mam i nie chcę mieć. Z drugiej strony jakby tak ludzie klikali w „Lubię to” na tej stronie, to byłoby fajnie 😉

Klikajcie!

Wciskają mi grę

Jestem obrażony na Gamesplanet.com.

Kupiłem tam kiedyś Trackmanię. Wcale nie tanio, ale było to jedyne miejsce, gdzie znalazłem. Od tego czasu spamują mnie ofertami. Większość z nich olewam, bo mają drogo jak cholera i nic mnie nie interesuje. Jednak kiedyś trafili w sedno, bo przysłali ofertę z promocją na Trackmanię 2, więc skorzystałem i kupiłem Valley i Canyon. Brakuje mi tylko Stadium 2. Czytaj dalej

Od przybytku głowa nie boli

W ostatnich latach przeżywam dość duży renesans „growy” z racji dorastającej pociechy, która to już jest na tyle duża, że chętnie gra w coraz więcej i coraz ciekawszych gier. Tym sposobem muszę grać i ja, by mu pokazywać gry, rozwijać go i uczyć. Kilka lat wcześniej długo już mówiłem, że wyrosłem z grania i nie potrzebuję go wcale, bo mnie nudzi i przy komputerze wolę robić bardziej twórcze rzeczy… takie jak… tworzenie gier ;). Jednak życie się zmienia, ludzie się zmieniają, więc gry wróciły do mojego życia w swojej pierwotnej postaci. Czytaj dalej

Tutankhamun – uderzające podobieństwo w grobowcach!

tutankham arcadeDziś gratka dla wielbicieli grobowców faraonów, niezbyt zawiłych labiryntów, mnóstwa potworów do uśmiercenia i otwierania drzwi do skarbców bardzo ciężkimi kluczami. Przedstawiam wam trzydziestoletnie gry, których podobieństwo jest uderzające. Czytaj dalej

15 lat strony Zombie Mastah!

Strona ZM 2013Tym razem wyjątkowo napiszę coś nie do końca na temat. Ale tylko częściowo 🙂
W 2013 roku mija 15 lat istnienia mojej strony Zombie Mastah. Szmat czasu, kawał czasu, wiele lat. Gdybym na początku zastanawiał się jak długo będę utrzymywał tę stronę, to nie wiem czy bym uwierzył, że za 15 lat będzie nadal działała, będzie nadal aktualna, a ja nadal będę się nią chciał zajmować. Czytaj dalej

Dawne komputery i gry. Kraków, 2013-11-16. Moje wrażenia.

13-11-16 - (037)Wczoraj i dziś była wspomniana impreza. Byłem tylko w pierwszy dzień, więc nie wiem co działo się w niedzielę, ale podejrzewam, że wiele więcej już nie było. Niniejszy wpis nie jest pełną relacją z tego wydarzenia, a jedynie moją subiektywną opinią, z którą nie każdy musi się zgadzać :). Czytaj dalej

Zakreślanki – murarz na ekranie, czyli Qix, Omidor i spółka

2013-11-08 21_19_13-MAME_ Qix (set 1) [qix]Była kiedyś taka gra na kartce zwana „Szewczyk” lub „Murarz”. Chyba zależnie od szkoły :). Tak czy owak, pamiętam ją jeszcze z czasów wczesnej podstawówki, gdzie grało się w to na lekcji albo w świetlicy. Ta gra to taka analogowa klasyka, bo swoje lata już ma (nie znam czasu powstania tejże gry), chociaż do grania w nią wystarczyła kartka w kratkę i długopis (albo najlepiej dwa, w różnych kolorach) oraz chętny kolega/koleżanka. Czytaj dalej

Impreza na temat starych gier w listopadzie w Krakowie!

Wczoraj dowiedziałem się z grupy o starych grach, że już niedługo, bo 16-17 listopada 2013 odbędzie się w Krakowie impreza poświęcona starym komputerom i grom! Będzie można obejrzeć stare sprzęty w akcji, np. Elwro Junior, czy Atari XL/XE, Amigę, Commodore! I podobno nawet będzie można bezkarnie pograć ;). Czytaj dalej

Amaurote – owady-mutanty zżerają ludzkość!

amaurote_atari Z bardzo głębokiego dzieciństwa mam wciąż przed oczami obraz przerażających chodzących pszczół i muzykę, która przyprawiała o gęsią skórkę… Pszczoły snują się w różne strony, wydają się zupełnie obłąkane, a gdy się taką spotka, można podskoczyć z wrażenia na fotelu i uciekać w popłochu niczym mysz… Czytaj dalej

Attack on Pearl Harbor za 8,50 PLN!

attack_on_pearl_harbor_pcDopiero co pisałem na temat Blue Maxa i przy tej okazji wspomniałem o fajnej strzelance na Playstation 4 „War Thunder„, której to nawet nie miałem okazji zobaczyć w akcji, a tu wczoraj znalazłem w kiosku grę, która śmiało może się z tym równać za – uwaga – 8 złotych i 50 groszy! Jeśli macie okazję, to polecam przejść się szybko do kiosku, bo pewnie za miesiąc już będzie trudno to znaleźć. Zwie się to Gold Games numer 5/2013 i jest to zwykła (tradycyjna już) tekturka z kartką z obrazkami z gry, a do tego płyta w kopercie. Na okładce tytuł gry – Atak na Pearl Harbor. Czytaj dalej

Co łączy Trackmanię i MULE?

tmoriginalJak już pewnie wiecie, jestem dość wiernym fanem serii gier Trackmania. Gdy po raz kolejny grałem w pierwszą część tej gry (Trackmania Original), wsłuchałem się mimowolnie w muzykę, którą słychać w tle w menu gry. W zasadzie nie jest zbyt wyjątkowa i lepsza już jest muzyka w czasie jazdy. Gdzieś w głowie skojarzyła mi się z muzyką z zupełnie innego świata, bo z muzyką z gry MULE. Kto grał, ten pewnie kojarzy ten motyw. Posłuchałem jednego i drugiego. Czytaj dalej

Blue Max i jego remake

bluemax_atari  Jak zobaczyłem dziś trailer gry War Thunder, która została zapowiedziana jako jeden z pierwszych i darmowych tytułów na nadchodzące Playstation 4, zacząłem się zastanawiać, czy to jeszcze film, czy już gra. Nie grałem w tę grę nigdy, ale podobno to zwykła strzelanka w wersji samolotowej. Grafika piękna, choć dziś już nie zaskakuje, do złudzenia przypomina zwykłe filmy wojenne. Kiedyś strzelanki samolotowe też oczywiście istniały, jednak w niczym nie przypominały filmów, a niektóre elementy na ekranie trzeba było uznać za umowne, bo w zasadzie nie były do niczego podobne. Czytaj dalej

Gdyby Trailblazer mógł tak wyglądać…

trailblazer_atariNiedawno trafiłem w sieci na stronę z darmowymi grami. Znalazłem na niej futurystyczne wyścigi samochodowe, które na screenach wyglądały nie najgorzej, więc postanowiłem je ściągnąć i sprawdzić. Włączyłem grę, zacząłem jechać… Czytaj dalej

Muzyka w głowie… Phantom

phantom_atariCzy macie czasem takie przypadki, że budzicie się rano i w głowie słychać znaną wam melodię? Pół biedy, kiedy słyszy się coś, co się kojarzy i lubi. Gorzej, gdy się zna, ale nie lubi (np. utwór disco-polo, albo inny cudowny hit z radia) i trudno się go pozbyć z głowy. Ja na to mam taki sposób, żeby mnie nie męczyło coś, czego nie lubię, że Czytaj dalej