Moon Patrol

moon_patrol_arcade_titleMoon Patrol. Sympatyczna strzelanka z gatunku side-scroller, która bazuje na tradycyjnym pomyśle strzelania z dołu w górę do hord wrogów niczym w Space Invaders, czy Galaxian. Pomysł ten został tak rozszerzony, że gracz bardziej skupia się na tym, że wciąż jedzie naprzód i musi uważać na co wjeżdża, a strzelanie staje się sprawą drugorzędną. Ta niby zwyczajna gra, ma w sobie coś, co sprawia, że traktowałem ją zawsze wyjątkowo. Staruszka ma już dziś 32 lata – stworzono ją w 1982 roku. W czasach, gdy powstała, musiała być genialna, ponieważ miała bardzo ładną i kolorową grafikę. Podobno to ta gra wprowadziła do gier tego typu parallax scrolling, czyli wrażenie trzech wymiarów poprzez przesuwanie kilku warstw tła z różną prędkością. Fajny efekt, który był potem często stosowany i zawsze podnosił atrakcyjność każdej gry, choćby była marna (jak np. Planet Attack na Atari XL/XE, gdzie opisany efekt wizualny był znacznie lepszy niż sama rozgrywka).

moon_patrol_atariGra była dynamiczna, szybka i sprawna, a jednocześnie nie na tyle szybka, by gracz nie mógł jej opanować. Oczywiście wymagała wiele wprawy. Sam zniszczyłem na niej niejeden joystick. Ciągłe wpadanie w te same dziury, albo trafianie na pociski przeciwników sprawiało, że potrafiłem walić joyem w stół z gniewu i nie panowałem nad swoimi odruchami, przypominając pewnie szympansa, który nie rozumie do czego służy komputer. Takie gry ćwiczyły cierpliwość człowieka oraz wyrabiały zręczność! Moon Patrol podzielony jest na etapy oznaczone literami alfabetu, jedziemy więc od A do Z. Chyba wszystkie etapy mają ustalony układ dziur, kamieni i przeszkód, ale niektóre układy są takie, że trzeba skoczyć we właściwym momencie co do ułamka sekundy i trafić we właściwe miejsce niemal co do kilku pikseli. Najdrobniejszy błąd powoduje rozpieprzenie pojazdu i gracz wraca na początek etapu. Dobrze, że nie na początek gry! W wersjach innych niż na Atari fajnie odpadają koła, niestety tu widzimy tylko spory wybuch ;). Przejście całej gry, czyli dojechanie do końca etapu ‚Z’ zajęło mi chyba dobre kilka miesięcy ćwiczeń, podczas których nabawiłem się nerwicy, jednak wyrobiłem się w końcu tak, że dziś bez większego problemu przejeżdżam całość do ‚Z’. Nawet do ‚Ź’ bym dojechał, gdyby było! 😉 Zresztą zobaczcie sami, nagrałem filmik z przejazdu pierwszej serii (video niżej). Po przejechaniu ‚Z’ rozpoczynamy grę od nowa, lecz w trudniejszym poziomie, gdzie pojawia się rakieta, która śledzi pojazd i podjeżdża pod niego z tyłu. Wredne utrudnienie, które sprawiało, że jako dziecko kompletnie nie chciałem w to grać. Czasem próbowałem, ale przejechanie pierwszego, czy drugiego etapu było dla mnie ogromnym wyzwaniem. W końcu gdzieś tam dalej dojechałem i po drodze okazało się, że pojawiają się nowe elementy, jak skaczące „żaby” oraz częstsze wizyty czołgów. Nie przypominam sobie jednak, bym kiedyś dojechał do ‚Z’ w trudniejszym poziomie.

Mimo tylu utrudnień, chętnie wracałem do tej gry. Dowiedziałem się z niej, że klawiatura też może być używana w grze. Którymś klawiszem kontynuuje się grę po stracie wszystkich żyć. I to również pokazało mi, że nie zawsze „game over” musi oznaczać całkowity koniec gry. W czasie gry nie jest monotonnie. Co kilka etapów zmienia się otoczenie. Jest muzyczka na koniec i potem zmiana – zmienia się tło, albo jedzie się pod górę zamiast prosto. Super zmiany sprawiające, że gra nie jest nudna i bardziej cieszy. Jeden rodzaj przeciwników spuszcza też bomby robiące dziury w ziemi. Wypas. Prawie modyfikowane ukształtowanie terenu w czasie rzeczywistym! Podczas jazdy w górę przypominają mi się inne gry, w których jest podobny motyw. Przede wszystkim Jungle Hunt i trzeci etap, gdy biegnie się pod gorę, a na gracza lecą kamienie. Całkiem podobnie to wygląda jak w Moon Patrolu. Zbliżony pomysł jest także w BC’s Quest For Tires, gdzie jedziemy jaskiniowcem na prehistorycznym monocyklu. Jest jeszcze taka mniej znana gra, pt. Matterhorn, gdzie wbiega się na górę człowiekiem. Gra nie jest najlepsza, ale znowu jest tu motyw z wbieganiem pod górę i kamieniami. Nie zdziwiłbym się, gdyby twórcy tych gier zaczerpnęli to z Moon Patrola, gdyż wszystkie są od niego nowsze.

Grze towarzyszy całkiem przyjemna muzyczka, która kojarzyła mi się z dźwiękami maszyny parowej, dopóki nie usłyszałem jej w wersji na inne platformy i zrozumiałem, że te dźwięki to chyba coś na kształt perkusji w tle :). Ponadto muzyka na Atari XL/XE brzmiała dziwnie – pierdząco-bucząco. Wiele lat myślałem, że taka ma być, aż stosunkowo niedawno wyczytałem w sieci, że problem ten dotyczy konwersji programu z wersji Atari z innym ROMem (OS-B). Gdy przestawimy emulator, by używał ROMu OS-B, muzyka zaczyna brzmieć zupełnie inaczej i jest o wiele przyjemniejsza dla ucha! Ten sam problem był w grach Gremlins oraz Mario Bros. Jeśli ktoś z Was o tym nie wie, to polecam sprawdzić w emulatorze. Wszystkie z tych gier nabierają zupełnie nowego „brzmienia” :). Posłuchajcie zresztą sami:

Moon Patrol nie powstał wyłącznie na „małe Atari”. Po latach dowiedziałem się, że istniał chyba na większości ówczesnych platform, z automatami włącznie (jeśli nie głównie). I kto wie, czy nie było lepszych wersji niż ta, którą miałem. Jednak do wersji z Atari mam, oczywiście, największy sentyment i to się nie zmieni. Grałem też w wersję na konsoli Atari 2600, jednak tutaj ta gra (jak wiele z nich) jest tak bardzo okrojona, że aż trudno je do siebie porównywać. Grafika jest słaba, dynamika mizerna, a grywalność przez to mała. Przynajmniej dla mnie, ale jestem w stanie uwierzyć, że byli właściciele Atari 2600 traktują tę grę lepiej ode mnie.

moon_patrol_arcadeTrochę lepiej ma się wersja z automatów, Commodore 64, czy Apple. Osobiście poznałem te wersje o wiele później, więc nie jestem już obiektywny. Na automatach grafika prezentuje się znacznie lepiej. Okazuje się też, że pojazd na innych platformach ma więcej kół niż wersja z Atari, co jest trudne do wyjaśnienia. Jedyne, co mi do głowy przychodzi, to ograniczenie z uwagi na liczbę widocznych na ekranie sprajtów, stąd łatwiej było wywalić z Atari jedno koło i pozostawić widoczne tylko dwa. To tylko moje spekulacje. Wersja na Apple jest o wiele bardziej anemiczna niż na Atari, ale to dość normalne dla gier z Appla z tamtych lat. Grafika przeciętna, porównywalna z Atari. Podobna sytuacja jest w wersji na PC dla MSDOS, w kolorach karty CGA i z dźwiękami na speakerze. Lepiej wygląda to na C64, gdzie dynamika jest znacznie większa, ale grafika uboższa. Wersja z automatów jest najciekawsza, bo grafika jest bardziej zbliżona do tego, co widzimy na C64, ale bardziej szczegółowa, jak na Atari. Dynamika, jak zwykle zupełnie dobra, bo na automatach była to norma. I tu muzyka jest bardzo podobna, jak z Atari (z OS-B)! Z litości dla ZX Spectrum, nie powinienem komentować tego, co tam widzimy, ale muszę :). Grafika jest słaba, jak to na ZX, chociaż rozdzielczość wysoka. Najgorsza jest anemiczność tej gry, która sprawia, że gracz chyba mógłby używać tego zamiast lekarstwa na bezsenność.

moon_patrol_c64Oglądałem w sieci też wersję na Colecovision, która nie jest taka zła, nawet płynna i względnie szybka. Jeszcze lepiej prezentuje się wersja z Atari ST, która jest o wiele ładniejsza i szybka. Wszystkie wersje, poza „małym” Atari, mają grafikę w jednym stylu. Nie wiem jak to się stało, ale wygląda na to, że znowu port na Atari został potraktowany inaczej niż reszta i stworzono dla niego inną grafikę. Czy to źle? Tym razem wydaje mi się, że nie, gdyż wygląd tej wersji podoba mi się najbardziej. Ta wersja jest też najbardziej dynamiczna i przyjemna z wszystkich, które widziałem. Być może to moje subiektywne odczucie i inni się ze mną nie zgodzą. Trudno, dla mnie tak właśnie jest.

moon_patrol_pcMoon Patrol jest na swój sposób kultowy, z pewnością jest wielkim filarem klasyki gier. Z tego powodu doczekał się też wielu remaków. Wydaje mi się, że pole do popisu jest tu niemałe, bo można przeskoczyć dziś ograniczenia techniczne, które wówczas były i zrobić to jeszcze lepsze. Grafika 3D, z akcją w 2D byłaby tu idealna. Niestety nie widziałem nigdy dobrego remaku. Nie twierdzę, że takich nie ma. Jeśli znacie jakiś dobry, to wpisujcie tytuły i/lub namiary w komentarzach pod tekstem. Bardzo chciałbym takie zobaczyć. Te, które widziałem, były zwykle po prostu nieciekawe i nie przykuwały mojej uwagi w ogóle. Ani grafika, ani dynamika gry. A właśnie ta dynamika jest jednym z największych atutów MP w wersji z Atari.

Video z wersji na automatach:

Gdy pojawiły się pierwsze telefony Nokia z kolorowym wyświetlaczem (gdzieś tak w okolicach 2002 roku), były u nas sprzedawane z grą. Nawet w telewizji reklamowali, jaki to wypas, że kolorowe, a do tego taka świetna gra. Pamiętacie? Tą grą był właśnie Moon Patrol stworzony w Javie dla komórek! Grać się w to dało, ale do wersji z 8-bitowców było temu – jak dla mnie – dość daleko. Wygodę grania na klawiaturze telefonu pozostawię bez komentarza :). Ciężko dziś to znaleźć w sieci, bo szukałem, ale na YT nie znalazłem filmu z tej gry. Sam nie mam Nokii, ani tej gry, więc nie mam szans nagrać i pokazać. Gdyby ktoś z Was znalazł, to proszę o link.

Mając lat kilkanaście bawiłem się programem Klik&Play. To była taka maszynka do łatwego robienia gier dla Windows 95. Nie było to trudne do opanowania. W czasopiśmie CD-Action był konkurs, dziś nie pamiętam już zbyt szczegółowo, w którym należało stworzyć jak najlepszą grę w K&P. Wraz z moim kumplem siedliśmy we dwóch i chyba był to jego pomysł (w tym momencie pozdrowienia lecą do Grześka Z. Popatrz, ile to już lat minęło! 1997 rok!), by stworzyć remake Moon Patrol, który wyślemy do redakcji, by wziąć udział w konkursie. Pomysł był przedni, więc wspólnie zrobiliśmy tę grę. Ja robiłem głównie logikę gry, trochę też grafiki, a kumpel robił pewne wykończenia, część grafiki i innych szczegółów. Okazało się, że K&P nadaje się do tej gry zupełnie dobrze, a nasz remake był bardzo dopracowany. Grało się zupełnie podobnie, przyjemnie, grafika była wzorowana na atarowskiej, jednakże ją trochę upiększyliśmy gradientami i innymi szczegółami. W tle leciała muzyka, ale zupełnie inna niż w oryginale. Niektóre obrazki rysowaliśmy wzorując się bardzo wiernie na grze z Atari, inne rysowaliśmy odręcznie. Dbaliśmy o każdy szczegół, spod kół leciał nawet piach, a z rakiet dym! Nie pamiętam już ile czasu trwało ukończenie tej gry, ale z pewnością niemało, chociaż musieliśmy się sprężyć. Udało się zrobić całość, a duma nas rozpierała. moon_patrol_remake_knp_pcWspólnie poszliśmy do sklepu kupić najlepszej jakości dyskietkę 3,5″ (tak, tak, wtedy inaczej się za bardzo nie dało, a płyty CD były drogie i nie mieliśmy jeszcze nagrywarki), by nagrać na nią grę i wielokrotnie zweryfikować nośnik. Następnie wsadziliśmy to do koperty i wysłaliśmy licząc niemal na pewną wygraną w konkursie! Oczywiście następny numer pisma trzeba było natychmiast kupić i szukać w nim wyników konkursu. Gdy wreszcie konkurs został rozstrzygnięty, zobaczyliśmy na płycie z pisma gry, które wygrały! Hura! Nasza gra…. nie pojawiła się nigdzie. Przepadła. Nie została nagrodzona, wyróżniona, ani nawet nikt o niej nie wspomniał. Szlag by to trafił, wygrało jakieś dziadostwo z samolotem, które nam się ani trochę nie podobało! Nikt nas nie docenił, naszej pracy, poświęcenia i serca włożonego w tę grę!! „Auuuuu!” – wyliśmy do księżyca całą noc!

No dobra, aż tak tragicznie nie było, ale parę brzydkich wyrazów wypowiedzieliśmy. Nie udało się. Ale nasz remake mam do dziś! I bardzo chciałbym się z Wami nim podzielić, dlatego wrzucam tę grę do zipa i możecie sami ją sobie pobrać i zobaczyć! Link do pobrania pod tekstem. Jest tylko jeden problem: gry z K&P nie działają w nowych Windowsach… Na moim Win8 64bit program w ogóle się nie uruchamia, bo jest (chyba) 16-bitowy, a takich ten system już nie uruchomi. Pozostaje jakaś wirtualka, albo inny system 32-bitowy, na którym to ruszy (obstawiam, że najwyżej Win XP). Udało mi się to częściowo przywrócić do życia przy pomocy jakiejś nowszej wersji tego programu, ale chyba nie jest do końca kompatybilny wstecz i pojazd się źle zachowuje, przez co granie jest bardzo utrudnione. Wrzucam oba exeki do jednego zipa i jeśli nie działa Wam wersja pierwotna, to pozostaje ta nowsza, ale raczej tylko w celach poglądowych. Taki bonus dzisiaj.

DOWNLOAD – Moon Patrol remake

O GadZombiE

Zajrzyj na stronę "O mnie i o stronie".
Tagi , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

12 odpowiedzi na „Moon Patrol

  1. Lucas McFly mówi:

    Witam
    Chciałem się zapytać która wersja na ZX była testowana – bo sam znam cztery 🙂
    http://www.worldofspectrum.org/infoseekid.cgi?id=0017508 – nieznaty – najgorsza
    http://www.worldofspectrum.org/infoseekid.cgi?id=0003266 – 1984 Atarisoft – beznadziejna
    http://www.worldofspectrum.org/infoseekid.cgi?id=0003261 – 1984 Ocean – najlepsza – grywalna 🙂 Polecam
    http://www.worldofspectrum.org/infoseekid.cgi?id=0014864 – 2003 Gonzales – beznadziejna

    • GadZombiE mówi:

      O ile pamiętam, to testowałem wersję z Atarisoft. Sam opisałeś ją jako beznadziejną 🙂
      Ta z Ocean ma już inny tytuł (Moon Attack), więc uznajmy ją za najwyżej klon MP. Próbowałem ją odpalić, ale w emulatorze mi się nie udało. Popróbuję później.

  2. Kloqus mówi:

    „Ciężko dziś to znaleźć w sieci, bo szukałem, ale na YT nie znalazłem filmu z tej gry. Sam nie mam Nokii, ani tej gry, więc nie mam szans nagrać i pokazać. Gdyby ktoś z Was znalazł, to proszę o link.”
    Prawdopodobnie chodzi o wersję od ZGroup Mobile:
    http://www.zgroup-mobile.com/published_games/action/moonpatrol/moonpatrol.html
    Niestety downloadu nigdzie nie znalazłem, a szukałem chyba ze 3 godz. Google skierowały mnie nawet na strony rosyjskie, chińskie, arabskie itp i nic. Nawet do kupienia nie ma, dlatego planuję poprosić twórców by może ją (mi) udostępnili.
    Mam „odpowiednio starą” Nokię, już z kolorowym wyświetlaczem, i nawet jest ona wymieniona pod podanym przeze mnie linkiem, więc jest „właściwa”. Szukałem tej wersji Java tak uparcie, bo nabrałem dużej ochoty, żeby tę grę zainstalować na swojej leciwej komórczynie i wrzucić na YouTube filmik, by pokazać jak Moon Patrol wówczas wyglądał (choć nagranie byłoby wykonane współcześnie) w wersji mobilnej.
    Jak dostałem tą komórkę od kumpla jakieś kilka(naście) lat temu (za jakąś przysługę) to tej gry razem z nią nie było…

    • GAD ZombiE mówi:

      Chyba to jest ta wersja, ale na 100% pewny nie jestem, bo też dawno jej nie widziałem. Fajnie, że coś znalazłeś, chociaż dziwię się, że chciało Ci się poświęcić na to aż tyle czasu ;). Jakbyś coś znalazł, to daj znać. Też gdzieś jeszcze mi leży odpowiednio stara Nokia, ale nie jestem pewny czy jeszcze działa. Były na niej gry, które sam napisałem w Javie ze 12 lat temu. Dziś nie ma ich za bardzo na czym włączyć 😉

    • Kloqus mówi:

      Też się sobie dziwię, że poświęciłem jej odszukaniu tyle czasu, ale szczerze pisząc myślałem poprostu, że będzie ona łatwiejsza do znalezienia i każdy kolejny wygooglany link wydawał się już tym „właściwym”. 🙂 Komórkę do tej gry mam na tyle sprawną, że powinno dać się na niej zainstalować i uruchomić Moon Patrol. Ma ona co prawda problemy z zasilaniem (czasem się wyłącza z nienacka, ale nie aż tak często) i klawisze już ciężko chodzą (grać na poważnie byłoby trudno), ale do poglądowego pokazania samej gry dała by radę. 🙂

    • GAD ZombiE mówi:

      To czekam aż coś się uda i pokażesz :]

  3. xanio mówi:

    Gierka działa elegancko pod Wine (Ubu 14.04). Brak tylko muzyki.

  4. zx81 mówi:

    Hej! gra jest swietna 😉

    • GAD ZombiE mówi:

      O dzięki 🙂 Działa Ci bez problemów? Na jakim systemie włączyłeś?
      A mnie samego trochę zatkało, gdy policzyłem, że ona ma już blisko 20 lat…

  5. zx81 mówi:

    Niestety ale download nie dziala :/
    Co do gry to w Krakowie mozna w nia bylo pograc w salonie gier na Rynku. Byl tam taki salon muzyczny na pol pietrze, a pod nim w piwnicy miescil sie salon gier. Gralem w ta gre wielokrotnie. To co mnie zaciekawilo to to co napisales o powtarzalnosci. Czy tam byla naprawde 100% powtarzalnosc? nie pamietam juz tego z praktyki 😉 ale myslalem ze pociski spadaly losowo… no ale w sumie chyba latwiej bylo dac mape z gotowymi dziurami zaslonietymi sprajtami niz tworzyc dziury w losowych miejscach. Fajna gra, super klimat.
    Pozdrawiam.

    • GAD ZombiE mówi:

      Durny WordPress zmienił w którymś momencie link i wyciął z niego ‚http’, dlatego nie działało, chociaż wcześniej go sprawdzałem. Teraz działa 🙂
      Powtarzalność w grze była, ale dotyczyła układu planszy i momentu pojawiania się przeciwników nad ziemią. To z obserwacji mówię, bo 100% pewności nie mam. Natomiast strzelanie i ruch przeciwników były albo losowe, albo zależne od ruchu gracza, bo tu żadnej powtarzalności tu nie zauważyłem.
      Salonu gier na Rynku za bardzo nie pamiętam :). Dla mnie salony to były tylko w okresie wakacyjnym, bo poza wakacjami zawsze słyszałem, że „przecież w domu masz komputer” i tyle można było zagrać :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.