Lode Runner – małe ludziki z dziwną logiką

loderunner_atariKiedy pierwszy raz dostałem Lode Runner do swoich rąk, miałem koło 10 lat, a gra ta mieściła się na całej kasecie magnetofonowej. Hitem sezonu był fakt, że podczas wczytywania tej gry na Atari grała jednocześnie muzyka z kasety, czego początkowo nikt nie rozumiał – a gdzie piski znane z typowego ładowania gry z kasety? A jednak dało się. Gra ładowała się potwornie długo, ale oczekiwanie było warte radości, którą później odczułem! Na ekranie ujrzałem niebieskie cegły na czarnym tle, poprzeplatane białymi drabinami. Nie wiem dlaczego, ale najbardziej zawsze podobały mi się te małe czerwono-białe ludziki, które ścigają gracza.

loderunner_mameCzy jest na sali ktoś, kto nie zna tej gry? Wątpię, ale w kilku słowach opiszę zasady. Poruszając się małym człowiekiem zbieramy paczki ze złotem, które rozsiane są po całej planszy. Aby do niego dotrzeć nie wystarczy szybko biegać i łazić po drabinach, ale przede wszystkim trzeba się wkopywać w mury robiąc w nich dziury i przechodząc przez nie. Dziury jednocześnie są obroną przed napastnikami, którzy do nich wpadają – a po chwili wychodzą, żeby nie było zbyt łatwo. Na koniec dziury szybko „zarastają” odtwarzając poprzedni układ planszy. Najfajniejsza jest tu „logika” przeciwników, którzy mają bardzo specyficzny sposób chodzenia. Próbują dostać się do gracza, czasem oddalając się od niego, by dojść do drabiny. Po drodze zbierają sami napotkane złoto, które trzeba im potem siłą wyrwać z łap! Ich sposób poruszania jest na tyle dziwny, że czasem oddalają się od gracza i trudno powiedzieć dlaczego.

loderunner_nesGra posiada wiele etapów, w zależności od wersji od kilkudziesięciu aż do 150. Jakby tego było mało, to w grze dostępny jest też edytor etapów i można tworzyć co się chce. Dzięki temu powstały kolejne wersje gry, oficjalne nowe części i przeróbki fanów.

loderunner_gameboyJak na tamte lata, to Lode Runner był niemałą rewolucją. Gra była z fajnym pomysłem, sprytnymi przeciwnikami, płynną animacją (mimo „kostkowanej” mapy) i przede wszystkim miała w sobie coś, co przyciągało graczy na długie godziny. Dalsze etapy nie są już takie łatwe, jak na początku i trzeba sporo pokombinować zanim uda się zebrać całe złoto. I dlatego właśnie gra mimo wszystko nie jest zwykłą zręcznościówką, ale też grą logiczną, często określaną jako „puzzle video game”.

We mnie Lode Runner budzi wyjątkowe wspomnienia. Kolorystyka gry, choć prosta, ma wiele uroku i kojarzy się tylko z tą grą. Dźwięki są ubogie, ale pasują do tej gry bardzo dobrze. Spędziłem nad nią wiele godzin, dni, tygodni… Trudno zliczyć. Robiłem swoje etapy – a jakże! Edytor kusił aż nadto, żeby nie spróbować własnych sił. I chociaż byłem za cienki, żeby przejść wszystkie etapy, to nie wpłynęło to na przyjemność, jaką zawsze miałem podczas grania. Na szczęście nie do końca musiałem męczyć się z półgodzinnym ładowaniem gry! Potem zdobyłem wersję na dyskietce, a kaseta gdzieś przepadła.

loderunner_champ_atariChoć początkowo LR nie wzbudził zainteresowania, to później na szczęście wypłynął na szerokie wody. Podobno autor wysłał jego prototyp do Broderbund Software i pomysł się nie spodobał. Jednak Doug się nie poddał, rozbudował grę bardziej i spróbował jeszcze raz. I się udało! Pewnie nikt nie spodziewał się wtedy tak wielkiego sukcesu. W krótkim czasie powstały nowe etapy, które zaowocowały nową częścią Championship Lode Runner z etapami graczy. Powstały też różne wersje gry na wiele platform. Niektóre z oryginalną grafika, inne dostały nowy wygląd.

loderunner_legendreturnsPo kilku latach pojawiły się kolejne części. Powstała wersja Lode Runner – The Legend Returns wydana przez Sierra On-Line Inc., w której grafika została bardzo ulepszona i kompletnie odmieniona. W niczym już nie przypominała niebieskich cegiełek na czarnym tle. Doszły też nowe elementy na mapie (bomby, znikające mury itd.). Później był Lode Runner On-Line: The Mad Monks’ Revenge, bardzo zbliżony do poprzednika, ale z możliwością grania w sieci i paroma udoskonaleniami. Dla mnie te wersje, choć bardzo ładne, już nie były aż tak wciągające i przyjemne w graniu jak pierwowzór. Nie oznacza to, że były złe, ale tamta grafika była nieodłącznym elementem gry i jej brak sprawił, że gra już tak na mnie nie działała jak wcześniej. loderunner2_pcPo drodze było jeszcze kilka mniej istotnych wersji gry, aż pojawiła się odmieniona gra Lode Runner 2, która całkowicie zmieniła sposób grania, ponieważ plansza przestała być płaska. Gra toczy się już na mapie w rzucie izometrycznym, więc można chodzić we wszystkich kierunkach. W tym momencie to już jest inna gra i chociaż bazuje na starym pomyśle, to jednak jest zupełnie co innego. loderunner3dJest to również wstęp do następnej zmiany, czyli Lode Runner 3D, którego jak zobaczyłem, to trudno było mi w to uwierzyć. Nie nazwałbym tego nawet nową wersją Lode Runner, ponieważ gra jest kompletnie inna i jedyne co ma wspólnego z oryginałem, to robienie dziur w ziemi. Mnie nie przypadło do gustu, ale być może są tacy, którym się spodobała. Myślę, że na pewno są tacy. Ale to pewnie młodsi gracze, którzy mogą nawet nie znać pierwotnej wersji z 1983 roku.

loderunner_xbox360Ciekawszym tytułem wydaje mi się za to Lode Runner na Xbox 360, który ponownie pokazuje „płaską” planszę, jednak grafika jest w pelni trójwymiarowa i bardzo bogata. Wygląda fajnie, być może gra się bardziej jak dawniej. Niestety w to nie miałem przyjemności grać, gdyż nie posiadam żadnej konsoli i pozostają mi tylko filmiki na Youtube ;).

Bardziej dziwne wydaje mi się to, że chociaż Lode Runner jest stary, popularny i naprawdę fajny, to nie powstało zbyt wiele jego klonów. Może „domowych” twórców gier odstrasza logika przeciwników? A może większość uważa, że nic lepszego już nie stworzą i nie wniosą nic nowego? A może gdzieś są te klony i bredzę, bo ich nie widziałem? Dobra, może kilka widziałem, ale mało wybitnych i nie ma czego wspominać. Natomiast nie widzę większych, nawet komercyjnych gier, które jakoś bazują na LR, chociaż są innymi grami. Wszystkie gry w tym stylu jednak są jakoś bliżej związane z oryginałem, chociaż tworzone były przez różnych ludzi.

loderunner_jaskiniowcy_gadSkoro już o tym mowa, to sam podjąłem się kilka razy próby zrobienia gry zbliżonej do Lode Runner. I poległem na przeciwnikach. Pierwsza próba to był typowy klon, jednak się nie powiódł. Lata później spróbowałem jeszcze raz, ale tym razem tylko trochę wzorowałem się na LR. Gra nie została ukończona i nie wyszła na światło dzienne w ogóle, nigdy jej nikomu nie pokazywałem, bo pozostała w fazie pre-alfa. Jednak osiągnąłem sukces, bo zrobiłem bardzo fajną logikę przeciwników, którzy odnajdywali nawet najbardziej pokręconą drogę do celu. A ich celem nie tylko był gracz, ale także przedmioty do zbierania, które chętnie zbierali i odnosili we właściwe miejsce. Gra miała być w stylu „jaskiniowców”, gdzie pierwotni ludzie chodzą i zbierają mięso do jaskini. Gdyby ktoś był ciekawy, to mogę odkurzyć pomysł i gdzieś to pokazać, chociaż grania to tam za wiele nie ma.

Przeczytaj też:

Muzyka w głowie… Phantom

Czy macie czasem takie przypadki, że budzicie się rano i w głowie słychać znaną wam melodię? Pół biedy, kiedy słyszy się coś, co się kojarzy i lubi. Gorzej, gdy się zna, ale nie lubi (np. utwór disco-polo, albo inny cudowny … Czytaj dalej

Jet Set Willy – czyli jak spieprzyć grę cz.II

Tym razem na tapecie jest kolejna gra przeniesiona z innej platformy na Atari XL/XE, która mogła być dobra, ale… nie jest. I nie pomoże tu muzyka, nie pomoże grafika. Jak ktoś tak spieprzy sterowanie i narobi tyle błędów, to gra … Czytaj dalej

Jacek na odrzutowym bucie, czyli dlaczego lubię Atari

Jakiś czas temu naszło mnie, by chwilę pograć w Jet Boot Jack. Czasem tak mam, że mi się przypomni coś starego i chcę to zobaczyć. Raz jest to stara gra, innym razem muzyka, której dawno nie słuchałem. Tym razem padło … Czytaj dalej

O GadZombiE

Zajrzyj na stronę "O mnie i o stronie".
Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Lode Runner – małe ludziki z dziwną logiką

  1. Codringher mówi:

    Osobiście posiadałem przez lata C64, więc Lode Runnera dobrze znam. U mnie postacie goniące nie były biało-czerwone, tylko (chyba) po prostu innego koloru. Faktem jest, że gra była bardzo trudna (od pewnego momentu), ale też ją bardzo lubiłem. W edytor nigdy się nie zgłębiłem.

    • GAD ZombiE mówi:

      Masz rację, na C64 kolory są inne, ściany są czerwone, przeciwnicy niebiescy. Opisałem wersję z Atari, którą posiadałem. Na różnych platformach kolory były różne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.