Flashback powrócił! Na dobre.

FB_PC_2Zupełnie niedawno pisałem o remake’u intra z Another World, które było całkiem udane, i przy tej okazji wspomniałem też „grę-brata” AW – Flashback. Ani trochę bym się wtedy nie spodziewał, że niedługo będę pisał o remake’u Flashback’a!

Czystym przypadkiem w ręce moje wpadła gra pod znanym tytułem Flashback, gdzieniegdzie z dopiskiem 2013. Na winiecie podpisana też jako „Flashback 1993 Edition”, cokolwiek mieli na myśli. Gra ta powstała pod koniec 2013 roku, więc jest zupełnie nowa, ale nie słyszałem o niej wcześniej ani trochę wcześniej i byłem wielce zaskoczony, gdy to zobaczyłem. Jak to często mi się zdarza, gdy wstałem w niedzielę o świcie (mam taki syndrom samoudręczania), usiadłem do komputera i stwierdziłem, że w coś bym chwilę pograł. Po długim czasie wybierania gry, wylosowałem sobie grę, którą kiedyś chętnie kupiłem, a po krótkim graniu odłożyłem na bok – From Dust. Włączyłem ją, ale – jak to zwykle bywa z takim badziewiem – włączył się najpierw ten obsrany Uplay, który musiał zarzucić mnie reklamami i informacjami, że się musi znowu zaktualizować, coś pościągać, rozgrzać mi komputer (o 9 rano było już gorąco). Już byłem przygotowany na pół godziny czekania aż to wszystko się zaktualizuje i pewnie prędzej odechce mi się grać. Oczom mym ukazała się informacja, że ostatnio grałem w From Dust 5 miesięcy temu, co i tak nie jest prawdą, bo wówczas tylko sprawdziłem, czy ta gra się w ogóle uruchamia. Obok widniała wielka reklama z tytułem, który przykuł moją uwagę znacznie bardziej, czyli Flashback. Na obrazku jakiś facet w 3D, niczym nie wyróżniający się wśród dzisiejszych gier FPS, jednak postanowiłem kliknąć i sprawdzić kto śmie bezcześcić kultowy tytuł! Okazało się, iż rzeczywiście jest to remake starej gry z 1992 roku, którą bardzo dobrze pamiętam. Lekko podniecony postanowiłem szybko dowiedzieć się co to jest i poszukałem w sieci informacji. Wyczytałem, że gra jest na silniku Unreala, co mnie zmartwiło, bo byłem przekonany, że zrobili z tego FPSa, czyli całkowicie spieprzyli sprawę i nie warto się tym interesować. Jednak dobrze, że nie zniechęciłem się całkiem, gdyż wlazłem tradycyjnie na YouTube i zacząłem szukać filmu z gry. Pierwsze sekundy wywołały uśmiech i niemal łezkę wzruszenia, gdyż zobaczyłem znane mi intro, ale z pięknej nowoczesnej oprawie, ze świetną grafiką (cóż w tym dziwnego w dzisiejszych czasach?). Intro bardzo przypomina intro ze starego FB i to wydaje mi się bardzo fajnym zabiegiem, bo wprowadza do gry zaciekawionych starych graczy (takich, jak ja) i kusi, by dowiedzieć się co dalej.

Gdy skończyło się intro, byłem przygotowany już na zwykłego FPSa, jednak zobaczyłem wstającego w krzakach Conrada, zupełnie jak za dawnych czasów i nagle moim oczom ukazał się pierwszy ekran, bardzo zbliżony do starego Flashbacka! Gra platformowa! Jednak, nie poczułem już rozczarowania widząc biegającego i skaczącego Conrada, zupełnie jak za dawnych czasów, jednak w przepięknej grafice, która wciąż przypomina dżunglę (czy co też to było) z czasów Amigi i DOSa. Pomyślałem sobie – super! Chcę to mieć! Zupełnie jak małe dziecko, które ujrzało lizaka :).

Ah, ah, jak dobrze, Uplay uraczył mnie darmowym dostępem do… wersji demo. Ściągam od razu! Drobne ponad 900MB do pobrania i jedziemy. Poszło nawet szybko i po zainstalowaniu włączyłem od razu bez kłopotów. Ponownie zobaczyłem znane mi intro. Nadal bardzo mi się podoba – wygląda tak samo, jak na YouTube ;). FB2013_PC_2Za chwilę winieta i jedziemy. Nawet nie chciało mi się odwiedzać opcji, co zwykle robię, bo tak bardzo mi się paliło zobaczyć tę wypasioną grę, która przeniesie mnie w przeszłość o 20 lat pozostawiając wrażenia z dzisiejszej technologii! Pyk, pyk, gra włączyła się całkiem szybko, Conrad znowu wstaje z trawy i bierze się do akcji niczym zagubiony w lesie MacGyver. Pierwsze wrażenia estetyczne rewelacyjne – znajoma grafika, lecz w pełni trójwymiarowa i efektowna. Na pierwszym planie czasem przeleci robak, w tle widać latające ptaki. Z głośników słychać odgłosy natury prawie jak w dżungli. Jako, że byłem w pozycji półleżącej na fotelu i trzymałem nogi na szafce, leniwie sięgnąłem po klawiaturę, żeby połazić bohaterem gry. Nie mam gamepada ani joya, preferuję granie klawiaturą, jak za dawnych czasów. Ale co to? Strzałki nie działają? Czym w to się gra? Metodą pianisty wyczaiłem tradycyjny WSAD* do ruchu postacią. Trochę dziwne, ale niech im będzie. Jak się skacze? Jak się kuca? Przecież Conrad to potrafił bez wysiłku, używając raptem 5 klawiszy (strzałki + shift w wersji DOSowej). Trzeba jednak odwiedzić okno opcji i zmienić ustawienia klawiszy. Jest dostępne, wszystko gra. Zmieniam po swojemu, ale coś nie gra… Strzałki nie działają?! NO BEZ JAJ! Dlaczego nie można ustawić strzałek jako ruch gracza? Dlaczego ktoś tak bardzo zrobił mi na złość? Jak tu grać w ten sposób? Nie jestem mańkutem, nie będę grał lewą ręką, tylko prawą i koniec!

No dobra… Będę, bo chcę pograć w tę wypasioną grę!

Po kilku różnych próbach ustawiania klawiszy dałem za wygraną i przywróciłem ustawienia fabryczne. Okazuje się, że sześcioklawiszową obsługę z dawnych czasów zastąpiono niemal dwudziestoma klawiszami robiącymi to samo, ale to nie wszystko! W drugiej dłoni zmuszony jestem trzymać myszkę! Tak. Po pół godziny prób okazało się, że obsługa Flashback’a przypomina bardziej obsługę gry Soldat i muszę lewą ręką biegać, a prawą strzelać myszką! Ja pier… A po cholerę to zrobili? Przyzwyczaję się może jakoś do tego, ale nie będzie łatwo. Musiałem usiąść poprawnie przed komputerem, gdyż z nogami na szafie nie byłem w stanie obsługiwać tej gry skomplikowanej niczym symulator lotu, chociaż nadal tylko biegam i skaczę. Za przeproszeniem, nie wiem dlaczego zostało to zmienione!

FB_PC_1Przyzwyczajenie się do nowej obsługi zajęło mi koło godziny, jednak nadal po tym czasie zdarzało mi się wciskać zupełnie nie to, co chcę i przez to ginąłem spadając do dziury, albo zostawałem zabity przez latające przeszkadzajki. Aby nie było za łatwo, Conrad nie strzeli we wskazanym myszką kierunku, dopóki nie przytrzymam prawego klawisza myszy. Bez tego strzela tylko na wprost. W efekcie aby dobrze celować i strzelać muszę wciskać ciągle oba przyciski. Zginąłem przez to ze 30 razy, a mój syn siedząc obok tylko się ze mnie śmiał i przechwalał się, że on to by dał radę! Jasne. Samochwała…

Nadal nie rozumiem dlaczego nie wolno używać klawiszy strzałek do obsługi gry.

Mimo trudności grałem dalej. Mapa wygląda znajomo, jednak układ półek i ścian jest inny niż w pierwowzorze. Dobrze i niedobrze, bo przynajmniej nie przechodzę ponownie tego samego, ale z drugiej strony aż bym czasem chciał mieć to, co kiedyś. Jednak w etapie trafiamy na podobne zdarzenia, np. trzeba uratować faceta i przynieść mu teleporter (tak było w pierwowzorze), trzeba włączyć most z jakiejś energii (nie znam się na tym, ale tak to wygląda). Brakuje mi za to łażących tubylców z gigantycznymi gnatami, jak to było w starej grze. Brakuje mi numeru z rzucaniem kamieniem we włącznik do otwierania drzwi. Są też tajemnicze maszynki do ładowania siły. Wydaje mi się za to, że jest nieco więcej wrogich robotów, więc jest więcej strzelania.

Sam Conrad rusza się dość podobnie, dość sprawnie i płynnie, jednak są momenty, że ten ruch jest zbyt sztuczny, czego nie spodziewałbym się w produkcji tego rozmiaru. Brakuje mi jego swobodnego ruchu pomiędzy różnymi działaniami gracza, takiej zwykłej płynności poruszania postaci. Chwilami wydaje mi się, że nawet lepiej to wyglądało w pierwowzorze, ale może się czepiam. Nie zapominajmy też, że stary FB był znany właśnie z tego, że miał ładną grafikę i rewelacyjną animację postaci, co przekładało się na wielką przyjemność z grania. Dość podobnie było z Prince of Persia, ale jednak FB był ładniejszy. Za to nie mogę się przyzwyczaić do tego, że mapa podzielona na statyczne ekrany została zamieniona na scroll’owany cały etap, co akurat nie powinno dziwić, bo to najlepiej odda głębię otoczenia. Jednak przyzwyczajony do dawnej gry czuję się dziwnie, że nie mogę wejść do kolejnego „ekranu” powoli, wiedząc, że tuż przy krawędzi stoi wróg, i go zaskoczyć. Sam wygląd gry i poruszanie bardzo kojarzy mi się (na co zwrócił uwagę nawet mój syn) z grą Trine, a w tej także nie podobał mi się lekko sztuczny ruch postaci.

Gdy powoli przyzwyczajałem się do wszystkiego i wciąż próbowałem optymistycznie podejść do nowej gry, doszedłem do… końca wersji demo. Nie jestem przekonany, czy demo obejmuje cały pierwszy etap, czy tylko jego część, ale jak się wie gdzie iść, to wystarczy kilka minut, aby dotrzeć do końca. Zrobiło mi się żal, więc włączyłem grę ponownie, ale na poziomie ‚hard’. Jak hardkorowo, to hardkorowo, więc uznałem, że wyłączę wszystkie pomocniki i spróbuję się trochę potorturować. Na poziomie średnim przeszedłem etap bez większych kłopotów, szczególnie, że włączone pomocniki bardzo ułatwiały grę. Mapka w rogu pokazuje gdzie iść (lekka przesada!), na krawędziach półek pokazują się ikony, że można na nie wejść lub z nich zejść. Czułem się jak dziecko prowadzone za rękę, co momentami już mnie irytowało. Jakoś starego FB przechodziłem bez takich ułatwień, a do tego miałem go po francusku (uroki piractwa ;)), którego ni w ząb nie znałem, więc nie rozumiałem absolutnie nic i wszystko musiałem wyczaić sam lub skorzystać z doświadczenia kolegów z klasy. W wersji hard udało mi się wyłączyć wszystko i okazało się, że jest na tyle fajnie trudno, że nie dałem rady dotrzeć do końca etapu ;). Zniechęciłem się trochę, bo jednak jestem na to za cienki, ale przynajmniej poczułem się z tym lepiej.

FB2013_PC_1Nowy Flashback mi się spodobał i zachęcił mnie do poszukania wersji pełnej, a przynajmniej do poznania jej ceny. I tu zaskoczenie, gdyż pobrałem grę z Uplay, a tenże w sklepie nie znajduje w ogóle gry Flashback! Nie rozumiem tej sytuacji, tudzież jestem na to zbyt ograniczony i sobie z tym nie radzę. Zacząłem szukać przez oficjalną stronę gry i znów zostałem zaskoczony: do wyboru jest tylko Xbox Live, Playstation Network i Steam! O kur…! Nie można inaczej? Wlazłem na Allegro, ale tu ani jednej aukcji. Nie ma tej gry. Pozostaje tylko ten obsrany Steam, którego unikam jak ognia i wciąż nie mam tam konta (podobnie jak na fejsbuku, na którym wreszcie konto mam…). Cena? 10 ojro. Nie tak dużo, dałbym. Ale muszę mieć Steam, którego nie chcę… Nie kupiłem.

I tak oto przegrałem z systemem. Chcę zapłacić, chcę pograć, ale tego nie zrobię. Trudno. Może sytuacja się kiedyś odmieni i kupię w Humble Bundle lub na GOGu? Nie wiadomo. Jakby ktoś z Was, czytelnicy, znalazł tę grę gdzieś jeszcze, to proszę o info :). Na razie obejdę się smakiem i pogram najwyżej znowu w demo, albo odpalę DOSBOXa i pogram w starego FB, a co! Wspomnień czar. Odpaliłem DOSBOXa kilka minut później i przez następne pół godziny znowu grałem w starego, dobrego Flashbacka. Dźwięki mam w nim skopane, trudno się ich słucha. Gra zrobiła się tylko na pół ekranu z powodu dziwnego trybu graficznego (to był chyba któryś z MODE X czy MODE Q), ale nie przeszkodziło mi to w czystej przyjemności patrzenia na to i grania jak kiedyś. Nie udało mi się przejść pierwszego etapu. Mój mózg już chyba słabo funkcjonuje ;). Niedzielne przedpołudnie okazało się udane!

Grzebiąc na Steam rzuciło mi się w oczy kilka recenzji graczy na temat FB i trochę dziwi mnie to, że wszystkie były z kciukiem w dół. Każdy narzeka, że jeśli lubiło się pierwowzór, to ta gra na pewno się nie spodoba. Moje zdanie jest takie tylko częściowo. Ta gra może zawieść, jeśli spodziewa się w niej tego samego, co było kiedyś, tylko w nowej oprawie. Bardzo drażni mnie rozbudowane sterowanie, które sprowadza się na koniec do tego samego, co było kiedyś, ale do obsługi potrzeba ponad 2x więcej klawiszy i myszy (i nie działają strzałki!), a wtedy wystarczyło 6 klawiszy (i były strzałki) i było dobrze. Czyli wygoda o wiele mniejsza, jednak jest to na modłę nowszych gier, głównie FPSów, gdzie obsługa też jest taka „dwuręczna”. Mnie to nie pasuje, ale gdyby spytać młodszego gracza, to może by nie narzekał.

FB_PC_3Jeśli natomiast podejdziemy do FB2013 jak do nowej gry, która ma tylko trochę przypominać starego Flashback’a, jednak nim nie jest, to można znaleźć tu wiele przyjemności. I to jest ta dobra strona medalu, której usilnie szukałem przez cały czas grania. Bo gra się przyjemnie, można pobiegać i postrzelać. Podejście do gry jest minimalnie inne i z tym trzeba się liczyć. Gra jest bardziej zręcznościowa, można szybciej pobiegać i postrzelać wokół, czego nie dało się robić w starej grze. Oprawa dźwiękowa i graficzna rekompensuje wiele braków w sterowaniu, ponieważ jest bardzo dobra, a jednocześnie wymagania sprzętowe nie są wygórowane, jak na dzisiejsze gry. Na moim, dość już marnym, sprzęcie FB2013 chodzi bez zarzutu, chociaż na winiecie mocno przycina. Naprawdę wrażenia w dżungli są takie, jakich bym oczekiwał. Ciekaw już jestem kolejnych etapów.

Tyle mogę powiedzieć po obejrzeniu wersji demo. Nie wiem jak jest w dalszych etapach. Być może będzie gorzej, ale może też lepiej. Na YT są filmy, ale celowo ich nie oglądam. Może kiedyś kupię i będę chciał przejść, więc nie zepsuję sobie przyjemności odkrywania.

Wyczytałem też, że nowego FB tworzyli ci sami ludzie, co starego. Nie sprawdzałem, bo mi się już nie chciało, ale pewnie to prawda. Skoro autorzy gry chcieli ją tak odmienić, to się nie czepiam. Dla mnie ogólnie jest dobrze i mogę polecić nowego Flashbacka wszystkim, którzy lubili tego starego. Być może dołączą do grona narzekających, ale może też niektórzy podzielą moje dobre zdanie na ten temat.

Tymczasem obejrzyjcie sobie kawałek filmu, jaki nagrałem. Przy okazji dorzucam też kawałek filmu z wersji DOSowej, dla porównania i przypomnienia :).

*WSAD: klawisze W, S, A i D ułożone podobnie jak strzałki, często używane w grach zamiast strzałek; to tak, jakby ktoś nie zrozumiał 😉

Przeczytaj jeszcze uzupełnienie informacji o tej grze, które napisałem dzień później!

O GadZombiE

Zajrzyj na stronę "O mnie i o stronie".
Tagi , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.