Battle Chopper – pokonany

Battle Chopper - titleW latach osiemdziesiątych producenci gier nie cackali się z graczami, tylko wrzucali ich na głęboką wodę. Jedną z gier potwierdzających tę regułę jest Battle Chopper, który w 1987 trafił na automaty. Był konwertowany na kilka komputerów domowych z różnym skutkiem, jednak wersja na automaty jest najlepsza i tak pozostanie. Fajna to zręcznościówka, dużo strzelania i latania, trochę zbierania, więc jest ciekawie. Niestety jednak jest na sadystycznym poziomie trudności i grając w nią odczuwam prawdziwą wściekłość już po kilkunastu minutach, chce mi się wyć, walić joyem w biurko, walić głową w klawiaturę, walić klawiaturą w głowę, wyrzucić monitor przez okno…. I nie mogę napisać jakie jeszcze złe odczucia mną targają, bo mogę trafić do prokuratury!
Niech potwierdzeniem będzie to, że poniższy filmik trwający kilka minut nagrywałem trzy kwadranse, mierząc się na koniec z bossem 10 razy i poległem za każdym podejściem…
Kiedyś zaszedłem dalej, ale to było dawno. Dziś się poddałem i nie pokażę Wam drugiego etapu! Uuuhuhuhuhu! Nie potrafiłem przejść pierwszego!! Mam pewne odczucia, że chyba dalsze etapy nie dawały mi aż tak w kość, jak pierwszy, ale słabo już je pamiętam, bo nie mogłem odświeżyć dziś pamięci i zostałem poniżony, zrównany z chodnikiem, poczułem się jak karaluch, jak ułomny, jak…

Sprawdźcie sami! Gra jest naprawdę fajna, tylko… szlag mnie już trafia! Nie dam rady! Aaaarrrrgghhhh!
Zagrajcie! Na pewno się Wam spodoba… Ma taką wesołą muzyczkę, która po pięćdziesiątej śmierci z rzędu doprowadza do szału! I jeszcze cofa w to samo miejsce po śmierci! Ale jest to naprawdę sympatyczna gra. Pouczająca taka… Dla wytrwałych…

O GadZombiE

Zajrzyj na stronę "O mnie i o stronie".
Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.