Ewolucja Tank Battalion poprzez Battle City, aż do Tank Force

battle_city_nesPogramy w Tanki? Uważaj na orła! Strzelaj w górę! Nie jedź tam! Nieee! Orzeł! Patrz na niego, bo go rozwalą! Łaaa!

Drodzy posiadacze (obecni lub dawni) popularnego Pegasusa, czy też oryginalnego Nintendo Entertainment System (potocznie Nintendo, albo NES). Czy macie podobne wspomnienia z dawnych lat? A może mają takie wspomnienia odwiedzający salony z automatami?

Jeśli tak, to musieliście mieć Battle City, ewentualnie Tank Battalion, czy też graliście na automatch w Tank Force! Czytaj dalej

Box Kid Adventures – Robbo XXI wieku

box_kid_adv_1Chciałbym Wam pokazać grę, która nie jest wcale stara, ani klasyczna, jednak zasługuje na uwagę wszystkich retrograczy. Szczególnie wielbicieli Robbo, Boulder Dasha, czy opisywanych kiedyś Czaszek i innych gier tego typu, w których należy przejść mnóstwo etapów składających się z korytarzy pełnych potworków, działek i zagadek.

Czytaj dalej

3 lata za nami

Ostatnie dwa dni upłynęły pod znakiem zmian. Zmieniłem szatę graficzną strony. Zmieniłem obrazek u góry. Jeszcze myślę nad znaczkiem rozpoznawczym, którym wciąż, nieprzerwanie od początku, jest jeż z gry Spiky Harold, do którego zdążyłem się już przyzwyczaić. Przy okazji, spróbujcie zgadnąć z jakich gier obrazki znajdują się u góry! Jest tego naprawdę sporo. Ile gier rozpoznajecie?

Rzecz, która się nie zmieni, to moja dalsza praca nad stroną, ciągłe poszukiwania ciekawych tematów i dzielenie się nimi z czytelnikami. Nie zmieni się też na razie forma strony. Będzie luźno, czasem zabawnie, czasem głupawo, czasem pewnie też nudno. Aby mieć motywację do dalszego bajdurzenia potrzebuję paliwa, jakim są komentarze i pozytywny odzew na treści tu zawarte, więc nie bądźcie tacy wstrzemięźliwi i piszcie śmiało cokolwiek w komentarzach i lajkujcie na fejsie ;).

W tym samym czasie niepostrzeżenie minęły trzy lata strony. To już spory kawał czasu. Z tej okazji stawiam ciacho i flachę. Ciacho odbierzecie sobie w najbliższej cukierni, a flachę w monopolowym. Smacznego! 🙂

Pytania w captcha

Podobno czasem są problemy z wpisywaniem komentarzy pod tekstami na tej stronie. Czy zdarzyło się Wam coś takiego? Możecie próbować komentować ten wpis dla testu :). Zmieniłem dziś pytania w captcha podczas wpisywania komentarza. Może problem leżał w odpowiedziach na pytania, a nie w samym mechanizmie działania. Teraz pytania powinny być jasne :). Jeśli pojawią się jakieś problemy, napiszcie o tym do mnie w mailu, albo przez profil na fejsbuku.

Tak powstał Lode Runner

lode_runner_atari_1Mam dwa Was dwie wiadomości. Dobrą i złą. Być może obie już słyszeliście, ale jeśli nie, to mogą być ciekawe.

Na początek dobra. Kiedyś pisałem o Lode Runner, jednej z moich ulubionych gier z zamierzchłych czasów, czyli lat osiemdziesiątych minionego wieku. Zupełnie niedawno wspomniałem o niej znowu przy okazji Space Panic. Jako, że znowu mnie naszła nostalgia i przechodzę LR na nowo, trochę odkurzyłem temat. Czytaj dalej

High Rise – Poprzednie wcielenie klocków z Tetrisa

high_rise_atari_3Ha! Dziś powiem Wam, że klocki, jakie głównie kojarzą Wam się z Tetrisem, wcale nie zostały wynalezione właśnie wtedy, gdy Aleksiej Pażytnow wymyślał Tetrisa w 1984 roku. Pomijam już fakt, że takie klocki były znacznie wcześniej w grze Pentomino, która z komputerami wcale nie ma nic wspólnego. Pokażę Wam grę, która częściowo bazuje na tych samych zasadach, co Tetris, zawiera podobne elementy i jest starsza o 2 lata. Czytaj dalej

Space Apple Panic z wielką pałą

Cannibals na Atari XL/XEMam w pamięci obrazek z głębokiego dzieciństwa, gdzie siedzę w pokoju rodziców na wersalce i joystickiem wpiętym do naszego Atari, patrząc w telewizor Neptun gram w prostą grę, którą wczytałem (w bezdechu!) z kasety. Chodzę w niej jakimś człowiekiem z wielką pałą 😉 i robię dziury w podłodze. Śledzą mnie szare roboty na gąsienicach. Grze towarzyszą wielkie emocje i bardzo… mała prędkość. W tamtych czasach było to i tak dla mnie spore wyzwanie, szczególnie, że Czytaj dalej

Początki sceny i gamedev – znakomity wykład

Dziś nie ja będę gadał ;). Oddaję głos szanownemu TDC, który przeprowadził bardzo fajny wykład na temat początków demosceny i gamedevu (tworzenia gier) na 8-bitowcach w Polsce, w latach 80-tych. Można się bardzo wiele dowiedzieć. Gorąco polecam! Całość trwa ponad 2 godziny, więc zaopatrzcie się w dużą kawkę, wysikajcie się wcześniej i siadajcie w pierwszym rzędzie :).

Czytaj dalej

Dynamit, oczopląs i nieudana kariera – Mr. TNT

Mr. TNT titleDziś o grze, z której dowiecie się, jak naprawdę wygląda oczopląs. To gra, którą wielka popularność raczej ominęła, choć fajnością dorównuje wielu klasykom ze swojego okresu, jak Qix, Amidar, czy Crossfire. Szybka zręcznościówka, w której refleks liczy się prawie tak samo jak szczęście. Ciekawy pomysł sprawia, że do dziś jest całkiem świeża i wyjątkowa na swój sposób, choć nie była szczególnie klonowana w przyszłości. A może nieco przesadzam i niepotrzebnie ją faworyzuję? Czytaj dalej

Uratuj Wszechświat z BLOBem

starquake_logoO, jak ostatnio znowu zakręciłem się tą grą! Nie mogę się od niej oderwać już od dobrych dwóch tygodni. Aż trudno uwierzyć, że znam ją już blisko 30 lat i wciąż wydaje mi się tak atrakcyjna. Parę lat w nią nie grałem w ogóle, ale teraz, gdy ją znów dopadłem, to codziennie tłukę ile mogę! Nawet w tramwaju w drodze do pracy. Cóż to za gra? – Zapytacie. To jedna z najlepszych gier platformowych, jakie w życiu widziałem. Starquake! A średnio przepadam za platformówkami… Czytaj dalej

Gramy na Amstrad/Schneider CPC w Windows!

Amstrad_CPC464 Jeśli myślicie, że Amstrad CPC to mało popularny komputer, na którego było niewiele gier, to jesteście w błędzie. Był mało popularny w Polsce, bo go tu nie sprzedawano. Jednak na zachodzie Europy był to częsty komputer domowy. Sprzedano łącznie ponad 3 miliony egzemplarzy! Sam nigdy się nim wiele nie interesowałem właśnie dlatego, że był u nas tak rzadki i wiele o nim nie wiem, jednak jest to bardzo smakowity kąsek dla moich retrozapędów. Gdy już zacząłem się nim interesować, moim największym zaskoczeniem była grafika w wielu grach (nie wszystkich), która naprawdę nieźle się prezentuje i nie spodziewałem się, że może być aż tak dobra. Część gier wygląda jak żywcem wzięta z ZX Spectrum, a część prawie jak na Atari ST czy Amidze. Czytaj dalej

Jill of the Jungle – niebieskooka blondyna z dużym cycem

jill1_002Nie jestem wiernym fanem platformówek, a już szczególnie późniejszych platformówek, które powstawały w latach 90-tych ubiegłego wieku. Wiele z nich polegało na szybkim przebiegnięciu przez spory etap i wyzbieraniu ogromnych ilości przedmiotów i, omijając i zwalczając wrogów, dobiegnięciu do wyjścia (np. Jazz Jackrabbit, czy Sonic the Hedgehog). Na dłuższą metę taki cel mnie nudzi, więc zwykle szybko odkładałem takie gry na półkę.
Było kilka wyjątków, które przyciągnęły moją uwagę na dłużej. Jednym z nich jest gra Jill of the Jungle na PC, stworzona w 1992 roku przez Epic Megagames – znane wówczas z gier dobrej jakości. Czytaj dalej

RGB – perełka z 2014r. na małe Atari

RGBJakiś rok temu, może nawet trochę więcej, przypadkowo zobaczyłem, że szykuje się nowa gra na małe Atari (tak, tak – nadal powstają!). Ponieważ nieraz widzę takie niusy, to nie robią na mnie wielkiego wrażenia. Jednak tym razem moją uwagę zwrócił bardzo kolorowy screen z gry. Jak wiadomo, Atari w standardzie nie daje zbyt wielu kolorów naraz. Tylko sprytniejsi programiści potrafili tak to zrobić, żeby gracz zobaczył „więcej niż się da”. Poza tym, że screen był bardzo kolorowy, to były na nim bardzo szczegółowe, starannie narysowane elementy grafiki. Wiedziałem już, że gdy gra zostanie ukończona, to na pewno będę chciał ją zobaczyć.

Czytaj dalej

Download

Podejrzewam, że nie każdy zwróci uwagę na nowy link w górnym menu, więc ja to zrobię. Pojawiła się strona Download, która nie jest może bezpośrednim downloadem czegokolwiek, ale dobrą wskazówką skąd można pobrać stare gry, o których tu piszę. Zapewniam Was, że większość omawianych tu tytułów bez problemów można znaleźć na podanych tam stronach. Bez używania żadnych torrentów i innych wynalazków. Podałem tylko takie strony, z których sam korzystam. Nie powinniście na nic się narażać pobierając stamtąd gry.