Bicie rekordów w River Raid

Nie ma co przedstawiać, bo w Polsce chyba każdy były i obecny Atarowiec wie czym jest River Raid, a i na pozostałych 8-bitowcach również była ta gra. Tylko chyba nieco mniej popularna.

Dla mnie hit z dzieciństwa, jedna z najpierwszych gier jakie miałem, gdy miałem zaledwie kilka lat. Do dziś w rękach gdzieś zostały te ruchy wyćwiczone dawno temu. Postanowiłem zagrać i nagrać, więc teraz każdy może popatrzeć. Doleciałem do 41. mostu, bez jakiegoś wielkiego męczenia. Może dałbym radę dalej, ale się rozproszyłem pod koniec. Nie było oszukiwania, dlatego przez pierwsze dwadzieścia parę mostów szło mi dobrze, a potem coraz gorzej. Takie skupienie uwagi szybko męczy, po 15 minutach czuję już spocone dłonie i napięte mięśnie, więc zaczynają się głupie błędy, które doprowadziły mnie np. do utraty aż 4 samolotów w 38. etapie.

Czytaj dalej

Cauldron – wiedźma dla masochisty

Cauldron

Postanowiłem pokazać Wam moją ulubioną grę na Commodore 64. Nie miałem C64, ale miał mój serdeczny kolega w podstawówki, który pozwalał mi po szkole posiedzieć u siebie i pograć na swoim komputerze. Sam miałem wtedy Atari 800XL i jego C64 wydawał się fascynujący, bo były na niego inne gry niż ja miałem. Do tego szybko się wczytywały z kasety, czego mu wręcz zazdrościłem. Na szczęście potem dorobiłem się stacji dysków, a kolega nie. Za to miał też ZX Spectrum, ale to już inna historia.

Graliśmy w różne gry, ale jedną polubiłem najbardziej (w zasadzie dwie, z czego o drugiej kiedyś już pisałem) i bolało mnie, że nie mogę jej też mieć. Kolega grał w nią o wiele lepiej ode mnie, bo był już wytrenowany, a ja miałem szansę pograć w to tylko u niego. Gra była na swój sposób fascynująca. Można było polatać na miotle czarownicą, postrzelać, poskakać i popatrzeć na ładne widoczki kojarzące się z gumisiowym lasem. Gra nosi tytuł Cauldron i ma już dziś 35 lat.

Czytaj dalej

Route 16 Turbo

Route 16 Turbo (NES)

Dawno nie pisałem, bo czasu brak. Ale czasem znajdę parę minut na zagranie w starą grę. Dziś grałem w Route 16 Turbo i pokażę Wam pełną rozgrywkę poniżej. Nie dajcie się zmylić, gra nie jest wcale samochodowa. Bliżej jej do Pac-Mana niż wyścigów. Sam pomysł przywodzi na myśl grę Venture z Atari 2600 (VCS) z 1982 roku, choć w Venture się jeszcze strzelało, a tu się tylko zbiera. Zobaczcie.

Czytaj dalej

Pegasusy dawniej i dziś

Widok z góry

Koronowany wirus nie sprzyja zdrowiu, wymusza siedzenie w domu lub mieszkaniu co z kolei sprawiło, że sięgnąłem po Pegasusy. 🙂 Były one bardzo popularne w Polsce w latach dziewięćdziesiątych. Dlatego spora część z Was zapewne doskonale wie co to, ale wypadałoby wyjaśnić. Pegasus to klon oryginalnej stacjonarnej konsoli gier telewizyjnych (gier wideo) zwanej Nintendo Entertainment System (NES) a konkretnie Famicomu. Tutaj opiszę Wam dwa egzemplarze takich klonów wskazując różnice. Czytaj dalej

Agent Koronawirus

Przepowiednia Koronawirus

Choć Koronawirus spadł na świat znienacka w ostatnich miesiącach, to jednak nie jest tak, że wcześniej nikt nie przypuszczał, że to się wydarzy. Przeciwnie. Amerykanie już ponad 30 lat temu, w 1984 roku, wiedzieli, że to nastąpi. Szczęśliwie postanowili zostawić dla przyszłych pokoleń instrukcję, co należy zrobić, by wygrać z tym śmiertelnym zagrożeniem. Ponieważ obawiali się, że tajne informacje zostaną wstrzymane przez cenzurę, komunę lub obcych agentów, postanowili zakamuflować je w formie gry, która pokaże wszystko, co musimy wiedzieć. Poczytajcie… To nie są żarty.

Czytaj dalej

Oni migają tymi kolorami… – recenzja książki

Pod koniec 2019 roku przypadkowo trafiłem na zapowiedź nadchodzącej książki, która ma tak krzykliwą okładkę, że nie było szans, żebym jej nie zauważył i nie skojarzył z tym, co tygryski lubią najbardziej. Tęczę Atari rozpoznam nawet z zamkniętymi oczami, nawet jak zostanę daltonistą i nawet jak się ją pokaże bez kolorów. Ba, nawet jak się ją pokaże w dwóch kolorach! O! Książka ma absurdalnie długi tytuł, co w połączeniu z tłem, było wystarczające, abym się zainteresował. Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Tak, to tytuł książki! Ma jeszcze podtytuł…

Czytaj dalej

Gry, w których Commodore 64 pokazywał ile potrafi

Choć zawsze byłem zatwardziałym Atarowcem, to dziś muszę przyznać, że są takie gry, które na Atari po prostu nigdy się nie udały i pewnie…. się nigdy nie udadzą. Cieszą oczy, które wyskakują z orbit ze zdziwienia. To video pokazuje tylko parę z takich tytułów na Commodore 64, a było ich więcej. Które z tych gier znacie, a których nie? To musi być technologia przekazana nam od Obcych 😉

Wizyta w Cracow Computer Museum

Odwiedziłem ostatnio muzeum. Czy w muzeum musi być nudno? Jeśli stoją w nim zakurzone gabloty opatrzone długimi podpisami, jest ciemno i duszno, to zapewne tak jest. Ale to, w którym byłem, z nudą i zwykłym muzeum wcale się nie kojarzy! Jeśli zasiadam do wymarzonych maszyn sprzed lat, to jest ekscytujące przeżycie, a nie nudne! Jest takie miejsce w Krakowie – Cracow Computer Museum. Czytaj dalej

Rampage – Big Meets Bigger


Kilka dni temu informowałem Was o filmie Rampage: Big Meets Bigger, który znalazłem w zasadzie przypadkiem, ale nie dało się nie skojarzyć, że ma coś wspólnego z grą. Dziś rozwieję wątpliwości. Ten film nie jest zrobiony na podstawie gry Rampage

Żartowałem! 🙂 Ten film jest bardzo mocno inspirowany grą Rampage z automatów, z roku 1986 wydanej przez Bally Midway i potem przeportowanej na wiele różnych platform! I nie jest to żaden przypadek. Pisałem kiedyś o tej grze, co jest już potwierdzeniem, że darzę ją specjalnym uczuciem, choć jest to dość mocno głupawa rozgrywka. Obejrzałem film i teraz Wam o nim opowiem… Czytaj dalej

Algorytmy poruszania się duchów w Pac-Man

Wiecie jak to jest zrobione, że duchy w Pac-Man są takie sprytne? To genialne video w kilkanaście minut wyjaśni wszystkie tajniki algorytmów użytych w tej grze! Po obejrzeniu go wszystko wydaje się takie proste i oczywiste, a jednak granie w Pac-Mana nadal wymaga dużych umiejętności 🙂.

Tym razem naprawdę bardzo polecam, video jest świetne (niestety nie moje 🙂 )

Pressure Cooker

Zadałem Wam ostatnio zagadkę na FB, gdzie na obrazku był kucharz i musieliście podać tytuł gry. Okazało się, że nikt nie zgadł. Ponieważ gra jest warta obejrzenia, postanowiłem pokazać ją wszystkim, którzy nie znają.

Pressure Cooker to szybka i prosta gra, której pomysł wyewoluował w dzisiejszych czasach do bardziej rozbudowanych gier na smartfony, ale zasady pozostały podobne. Czytaj dalej

Qix – jak to działa? Algorytm wypełniania właściwej części ekranu.

Qix w oryginale na automatach

Qix – gra, w której zamalowuje się ekran i w zasadzie nic więcej. Pisałem już o niej kiedyś. Dziś chcę zajrzeć bardziej w głąb i zapytać czy zastanawialiście się kiedyś jak to działa? Tym razem artykuł bardziej dla programistów i ciekawskich niż dla zwykłych graczy, ale liczę na to, że zainteresuję i zainspiruję wiele osób.

Czytaj dalej

Jon Williams – twórca klasyki. Wywiad.

Ile butów ma Jack, dlaczego nosi słuchawki i zbiera nuty? Skąd pomysł na gry Jet Boot Jack, Timeslip i trylogię Berks? Czym jest Knuckerhole i dlaczego stał się tytułem kontynuacji Jet Boot Jack na Commodore 64? O tym i o wielu innych sprawach opowiedział w bardzo sympatycznej rozmowie ze mną twórca wymienionych gier na ośmiobitowce oraz mnóstwa innych gier na NES, SNES czy PS – Jon Williams! Autor prawdziwej klasyki z Zachodu, gier, w które graliśmy już w latach osiemdziesiątych, jak również w kolejnych dekadach, współtwórca gier dla Disney’a. Przeczytajcie o tym, co robił przez kolejne lata, gdy porzucił Atari i Commodore, by zacząć tworzyć gry dla Nintendo Entertainment System, o tym jak wyglądała jego praca albo dlaczego niedawno zaczął znowu programować na małym Atari.

This is the translated to Polish version of this interview. If you want to read the original, English interview, click here.

Czytaj dalej

SuperVision – prawie jak Game Boy

Jakiś czas temu kilka razy zdarzyło mi się, że ktoś gdzieś zapytał o konsolę SuperVision. Niektórzy o niej wspominają, niektórzy pytają co to. Większość jednak jej nie zna i zadaje pytania, gdy zobaczy zdjęcie. Dlatego też postanowiłem napisać kilka słów na jej temat. Czuję się niejako wezwany do tablicy, ponieważ sam jestem byłym posiadaczem tej małej, przenośnej konsoli, która próbowała być konkurencją dla Nintendo Game Boy’a, ale jednak nie miała z nim szans. Czytaj dalej

Keystone Kapers 2? Dan Kitchen kontratakuje!

Dan Kitchen. Pewnie niewielu z Was coś mówi to nazwisko. Jednak spoglądając ponad 30 lat wstecz, okazuje się, że miał niemały wpływ na rozwój gier video. Tytuły takie, jak Crackpots, Double Dragon, Crossbow, Ghostbusters, Kung-Fu Master, River Raid II czy Ikari Warriors na konsolę Atari 2600, były bardzo znane i na zachodzie i później także w Polsce. A autorem tych gier jest właśnie wspomniany wcześniej Dan Kitchen! Dziś Dan powraca do świata Atari 2600, po wielu latach pracy dla przeróżnych dużych wydawców gier na różne platformy i zabawek, aby dokończyć grę, którą zaczął pisać… 35 lat temu! Czytaj dalej

Special Delivery – przygody bladego Mikołaja

I oto jest! Znana prawie wszystkim Atarowcom gra z 1984 roku, w której każde słodkie dziecko może wcielić się w rolę Świętego Mikołaja i dostarczyć tyle prezentów ile ma ochotę i temu, komu ma ochotę (czyli głównie sobie). Czyli Special Delivery.

Mikołaj blado dziś wygląda i dlatego potrzebuje pomocy. W zasadzie stracił cały kolor i jest prawie całkiem biały, gdzieś zniknęła czerwień jego kubraczka. Jeździ bardzo mało urodziwymi saniami, a jego renifer jest do nich chyba przyrośnięty. Trochę go żal. Wygląda jakby zostało tylko jego poroże… Może tak właśnie się stało i Mikołaj zdekapitował Rudolfa i przybił jego głowę do sań? Czytaj dalej

Gry inspirowane przez Space Invaders z lat 1979-1981

Rok 2018 przyniósł nam okrągłą, czterdziestą rocznicę powstania jednej z najważniejszych gier komputerowych świata, czyli Space Invaders. Aby uczcić urodziny dziadka, postanowiłem zebrać kilka (a nawet więcej) tytułów gier, których by nie było, gdyby nie on. Są to gry bardziej lub mniej inspirowane Kosmicznymi Najeźdźcami, powstałe tuż po ich wydaniu, czyli w latach 1979-1981. Oczywiście później powstała ich jeszcze cała masa, jednak nie sposób wymienić wszystkie, a im później, tym więcej klonów klonów klonów Space Invaders, więc w zasadzie nic odkrywczego. Dziś skupiam się na tych 3 latach, a gry, które przedstawiam, zostały stworzone na automaty. Wiele z nich świetnie rozwija pierwotny pomysł, wprowadzając czasem tak dobre urozmaicenia, że są dużo ciekawsze i lepiej się w nie gra. Dziś. Bo 40 lat temu Space Invaders zebrał gigantyczne ilości wrzuconych monet do automatów, a ludzie po prostu nie mogli przestać w to grać! To było wtedy lepsze niż Wiedźmin z dzisiejszych czasów, lepsze niż cała seria Need For Speed, Doom, Quake i Minecraft. To był taki wypas, że nawet starzy Japończycy oszaleli! Czytaj dalej