Qix – jak to działa? Algorytm wypełniania właściwej części ekranu.

Qix w oryginale na automatach

Qix – gra, w której zamalowuje się ekran i w zasadzie nic więcej. Pisałem już o niej kiedyś. Dziś chcę zajrzeć bardziej w głąb i zapytać czy zastanawialiście się kiedyś jak to działa? Tym razem artykuł bardziej dla programistów i ciekawskich niż dla zwykłych graczy, ale liczę na to, że zainteresuję i zainspiruję wiele osób.

Czytaj dalej

Jon Williams – twórca klasyki. Wywiad.

Ile butów ma Jack, dlaczego nosi słuchawki i zbiera nuty? Skąd pomysł na gry Jet Boot Jack, Timeslip i trylogię Berks? Czym jest Knuckerhole i dlaczego stał się tytułem kontynuacji Jet Boot Jack na Commodore 64? O tym i o wielu innych sprawach opowiedział w bardzo sympatycznej rozmowie ze mną twórca wymienionych gier na ośmiobitowce oraz mnóstwa innych gier na NES, SNES czy PS – Jon Williams! Autor prawdziwej klasyki z Zachodu, gier, w które graliśmy już w latach osiemdziesiątych, jak również w kolejnych dekadach, współtwórca gier dla Disney’a. Przeczytajcie o tym, co robił przez kolejne lata, gdy porzucił Atari i Commodore, by zacząć tworzyć gry dla Nintendo Entertainment System, o tym jak wyglądała jego praca albo dlaczego niedawno zaczął znowu programować na małym Atari.

This is the translated to Polish version of this interview. If you want to read the original, English interview, click here.

Czytaj dalej

SuperVision – prawie jak Game Boy

Jakiś czas temu kilka razy zdarzyło mi się, że ktoś gdzieś zapytał o konsolę SuperVision. Niektórzy o niej wspominają, niektórzy pytają co to. Większość jednak jej nie zna i zadaje pytania, gdy zobaczy zdjęcie. Dlatego też postanowiłem napisać kilka słów na jej temat. Czuję się niejako wezwany do tablicy, ponieważ sam jestem byłym posiadaczem tej małej, przenośnej konsoli, która próbowała być konkurencją dla Nintendo Game Boy’a, ale jednak nie miała z nim szans. Czytaj dalej

Keystone Kapers 2? Dan Kitchen kontratakuje!

Dan Kitchen. Pewnie niewielu z Was coś mówi to nazwisko. Jednak spoglądając ponad 30 lat wstecz, okazuje się, że miał niemały wpływ na rozwój gier video. Tytuły takie, jak Crackpots, Double Dragon, Crossbow, Ghostbusters, Kung-Fu Master, River Raid II czy Ikari Warriors na konsolę Atari 2600, były bardzo znane i na zachodzie i później także w Polsce. A autorem tych gier jest właśnie wspomniany wcześniej Dan Kitchen! Dziś Dan powraca do świata Atari 2600, po wielu latach pracy dla przeróżnych dużych wydawców gier na różne platformy i zabawek, aby dokończyć grę, którą zaczął pisać… 35 lat temu! Czytaj dalej

Special Delivery – przygody bladego Mikołaja

I oto jest! Znana prawie wszystkim Atarowcom gra z 1984 roku, w której każde słodkie dziecko może wcielić się w rolę Świętego Mikołaja i dostarczyć tyle prezentów ile ma ochotę i temu, komu ma ochotę (czyli głównie sobie). Czyli Special Delivery.

Mikołaj blado dziś wygląda i dlatego potrzebuje pomocy. W zasadzie stracił cały kolor i jest prawie całkiem biały, gdzieś zniknęła czerwień jego kubraczka. Jeździ bardzo mało urodziwymi saniami, a jego renifer jest do nich chyba przyrośnięty. Trochę go żal. Wygląda jakby zostało tylko jego poroże… Może tak właśnie się stało i Mikołaj zdekapitował Rudolfa i przybił jego głowę do sań? Czytaj dalej

Gry inspirowane przez Space Invaders z lat 1979-1981

Rok 2018 przyniósł nam okrągłą, czterdziestą rocznicę powstania jednej z najważniejszych gier komputerowych świata, czyli Space Invaders. Aby uczcić urodziny dziadka, postanowiłem zebrać kilka (a nawet więcej) tytułów gier, których by nie było, gdyby nie on. Są to gry bardziej lub mniej inspirowane Kosmicznymi Najeźdźcami, powstałe tuż po ich wydaniu, czyli w latach 1979-1981. Oczywiście później powstała ich jeszcze cała masa, jednak nie sposób wymienić wszystkie, a im później, tym więcej klonów klonów klonów Space Invaders, więc w zasadzie nic odkrywczego. Dziś skupiam się na tych 3 latach, a gry, które przedstawiam, zostały stworzone na automaty. Wiele z nich świetnie rozwija pierwotny pomysł, wprowadzając czasem tak dobre urozmaicenia, że są dużo ciekawsze i lepiej się w nie gra. Dziś. Bo 40 lat temu Space Invaders zebrał gigantyczne ilości wrzuconych monet do automatów, a ludzie po prostu nie mogli przestać w to grać! To było wtedy lepsze niż Wiedźmin z dzisiejszych czasów, lepsze niż cała seria Need For Speed, Doom, Quake i Minecraft. To był taki wypas, że nawet starzy Japończycy oszaleli! Czytaj dalej

Stare gry były lepsze – czy na pewno?

Cheeky Mouse (1980) – średnio inteligentna gra

Ostatnio usłyszałem od kolegi stwierdzenie, które słyszałem już setki razy w życiu, że stare gry były lepsze: ciekawsze, z pomysłem, trudniejsze, a nie to co dziś. Znacie to, prawda? I choć sam jestem maniakiem staroci, to jednak zapytam – czy na pewno? Trochę kontrowersyjnie spróbuję sprzeciwić się bezpodstawnemu gloryfikowaniu starych gier, zastanawiając się nad tym, przez chwilkę, samemu. Mam szczerą nadzieję, że niektórych trochę podpuszczę i wywołam choćby niewielką dyskusję pod postem. Sami wyraźcie swoją opinię.

Niegdyś pisałem, przy okazji wspomnień o Jet Boot Jack, jakie to były fajne te stare gry, jakie dobre wspomnienia budzą, jak dziś przyjemnie się w nie gra. Ale czy same gry były aż tak ciekawe, czy może tylko budzą miłe wspomnienia z dzieciństwa i stąd są tak przyjemne?

 

Czytaj dalej

Okrągłe 5 lat za nami!

My tu gadu gadu, a niepostrzeżenie minęło właśnie 5 lat odkąd staram się utrzymać tę stronę, która służy głównie temu, aby stare gry nie były zapomniane. I to również przeze mnie, bo pisząc teksty sam odgrzebuję swoje wspomnienia, nieraz bardzo usilnie.

W minionym roku nie pojawiło się zbyt wiele artykułów. Jednak staram się jak mogę, aby wciąż coś się tu działo. Trochę więcej widać też na kanale fejsbukowym CGM, ponieważ zdarza się tam wrzucić krótką notkę, czy filmik, czego nie ma tutaj.

Do większości artykułów staram się dodawać filmy, z czego urosła już pokaźna liczba filmów na moim kanale na YouTube. Żeby było zabawniej, kanał na YT zasubskrybowało Czytaj dalej

Retro Games w Felicity

Retro Games w Felicity

Kilka dni temu wybrałem się na Retro Games w Felicity w Lublinie. Obiekt to galeria handlowa ze sklepami, butikami itp. W samym sercu jest część gastronomiczna i właśnie tu, w centrum, był obrany przeze mnie cel. 🙂
Wejście na obszar starogrania był darmowy. 🙂 Nawet nie był szczególnie ogrodzony. No i dobrze, że w samym środku budynku.

Czytaj dalej

Star Maze – gwiezdny labirynt zmiksowany z Asteroids

Star Maze na Atari XL/XEUwielbiam tę grę. Po dwudziestu kilku latach wciąż się temu dziwię, ale przyzwyczaiłem się. Star Maze to najciekawsze rozwinięcie pomysłu Asteroids, jakie znam. Sama gra Asteroids była zawsze świetna, ale na dłuższą metę trochę nudna i powtarzalna. Gordon Eastman w 1983 stworzył grę na małe Atari, w której rakieta z Asteroids trafiła do kosmicznego labiryntu, w którym nie tylko niszczy skały i broni się przed szalonymi latającymi spodkami, ale przede wszystkim ma ważną misję… Czytaj dalej

StarQuake Remake – wywiad z autorem gry

StarQuake RemakeKiedyś znalazłem w sieci bardzo ciekawie wykonany remake gry Starquake nazwany – zaskakująco – StarQuake Remake. Trudno było znaleźć coś na temat tej gry, gdyż poza nazwiskiem autora, w załączonych plikach ani w samej grze nie było więcej informacji. Zacząłem małe poszukiwania i tym sposobem udało mi się znaleźć tego sympatycznego człowieka, który napisał tę grę dekadę temu. Czytaj dalej

Diamond Mine – zakopana zręcznościówka

Diamond Mine na Commodore 64

Diamond Mine z Roklan, stworzona w 1983 roku, nie była zbyt popularną grą. A zupełnie niesłusznie, bo jest naprawdę dobrze zrobiona i kiedyś dawała kupę frajdy. Trochę przypomina Pac-Man‚a, trochę klony węża, Digger‚a czy Mr. Do!. Jednocześnie wprowadza kilka nowych elementów, dzięki czemu gra się w nią zupełnie inaczej. Czytaj dalej

Peanut Butter Panic – szybkie robienie kanapek

Jak długo szukałem tej gry! Nie wiem dlaczego, ale uparłem się ją znaleźć kilka lat temu, bo pamiętałem ją sprzed ponad 20 lat i za nic w świecie nie mogłem przypomnieć sobie tytułu. Nikt też nie umiał mi pomóc, bo gra nie była zbyt popularna. Dziś nagle, czystym przypadkiem, odpaliłem ją w emulatorze Atari i okazało się, że to jest to! Peanut Butter Panic! Czytaj dalej

Sinistar, Deathstar, BBC Micro vs Atari XL/XE

W ostatnich dniach przeżyłem dwa zachwyty i jedno rozczarowanie. Dzięki temu wpadłem na pomysł pisania w nowym stylu. Nazwijmy to „Dziennik retro-poszukiwacza„, albo „Z pamiętnika odkrywcy„, albo jeszcze inaczej. W zasadzie to obojętne. Wszystko bierze się z tego, że w wolnych chwilach uwielbiam przeszukiwać Internet, by znajdywać w nim rzeczy, o których jeszcze nie wiedziałem, choć korzeniami potrafią sięgać lat osiemdziesiątych, czy siedemdziesiątych minionego wieku. Gdyby nie Internet, pewnie siedziałbym z branżowymi czasopismami w rękach, ale nie wierzę, bym znalazł aż tak wiele fajnych informacji, jakie znajduję dziś po kilku kliknięciach. Moje rozczarowanie z czasem się odmieniło, ale o tym poczytajcie dalej… Czytaj dalej

Ninja – porównanie wersji

Ninja na Commodore 64Ninja to jedna z lepszych bijatyk na ośmiobitowce, jakie widziałem. Doświadczenia na małym Atari z mordobiciami były raczej ubogie i nigdy nie było w czym przebierać. Na pozostałych maszynach było nieco lepiej, ale też szału nie było. Prawdziwe mordobicia królowały zawsze na automatach, a potem na konsolach. Jednak powstało kilka dobrych gier, które przykuwały nawet moją uwagę we wczesnych latach dziewięćdziesiątych, kiedy to lanie po pyskach sprawiało mi mniejszą przyjemność niż dziś :). Poza Ninja, zdecydowanymi faworytami były Karateka i International Karate. Ciekawe, że te najlepsze gry Czytaj dalej