Gry inspirowane przez Space Invaders z lat 1979-1981

Rok 2018 przyniósł nam okrągłą, czterdziestą rocznicę powstania jednej z najważniejszych gier komputerowych świata, czyli Space Invaders. Aby uczcić urodziny dziadka, postanowiłem zebrać kilka (a nawet więcej) tytułów gier, których by nie było, gdyby nie on. Są to gry bardziej lub mniej inspirowane Kosmicznymi Najeźdźcami, powstałe tuż po ich wydaniu, czyli w latach 1979-1981. Oczywiście później powstała ich jeszcze cała masa, jednak nie sposób wymienić wszystkie, a im później, tym więcej klonów klonów klonów Space Invaders, więc w zasadzie nic odkrywczego. Dziś skupiam się na tych 3 latach, a gry, które przedstawiam, zostały stworzone na automaty. Wiele z nich świetnie rozwija pierwotny pomysł, wprowadzając czasem tak dobre urozmaicenia, że są dużo ciekawsze i lepiej się w nie gra. Dziś. Bo 40 lat temu Space Invaders zebrał gigantyczne ilości wrzuconych monet do automatów, a ludzie po prostu nie mogli przestać w to grać! To było wtedy lepsze niż Wiedźmin z dzisiejszych czasów, lepsze niż cała seria Need For Speed, Doom, Quake i Minecraft. To był taki wypas, że nawet starzy Japończycy oszaleli! Czytaj dalej

Stare gry były lepsze – czy na pewno?

Cheeky Mouse (1980) – średnio inteligentna gra

Ostatnio usłyszałem od kolegi stwierdzenie, które słyszałem już setki razy w życiu, że stare gry były lepsze: ciekawsze, z pomysłem, trudniejsze, a nie to co dziś. Znacie to, prawda? I choć sam jestem maniakiem staroci, to jednak zapytam – czy na pewno? Trochę kontrowersyjnie spróbuję sprzeciwić się bezpodstawnemu gloryfikowaniu starych gier, zastanawiając się nad tym, przez chwilkę, samemu. Mam szczerą nadzieję, że niektórych trochę podpuszczę i wywołam choćby niewielką dyskusję pod postem. Sami wyraźcie swoją opinię.

Niegdyś pisałem, przy okazji wspomnień o Jet Boot Jack, jakie to były fajne te stare gry, jakie dobre wspomnienia budzą, jak dziś przyjemnie się w nie gra. Ale czy same gry były aż tak ciekawe, czy może tylko budzą miłe wspomnienia z dzieciństwa i stąd są tak przyjemne?

 

Czytaj dalej

Okrągłe 5 lat za nami!

My tu gadu gadu, a niepostrzeżenie minęło właśnie 5 lat odkąd staram się utrzymać tę stronę, która służy głównie temu, aby stare gry nie były zapomniane. I to również przeze mnie, bo pisząc teksty sam odgrzebuję swoje wspomnienia, nieraz bardzo usilnie.

W minionym roku nie pojawiło się zbyt wiele artykułów. Jednak staram się jak mogę, aby wciąż coś się tu działo. Trochę więcej widać też na kanale fejsbukowym CGM, ponieważ zdarza się tam wrzucić krótką notkę, czy filmik, czego nie ma tutaj.

Do większości artykułów staram się dodawać filmy, z czego urosła już pokaźna liczba filmów na moim kanale na YouTube. Żeby było zabawniej, kanał na YT zasubskrybowało Czytaj dalej

Retro Games w Felicity

Retro Games w Felicity

Kilka dni temu wybrałem się na Retro Games w Felicity w Lublinie. Obiekt to galeria handlowa ze sklepami, butikami itp. W samym sercu jest część gastronomiczna i właśnie tu, w centrum, był obrany przeze mnie cel. 🙂
Wejście na obszar starogrania był darmowy. 🙂 Nawet nie był szczególnie ogrodzony. No i dobrze, że w samym środku budynku.

Czytaj dalej

Star Maze – gwiezdny labirynt zmiksowany z Asteroids

Star Maze na Atari XL/XEUwielbiam tę grę. Po dwudziestu kilku latach wciąż się temu dziwię, ale przyzwyczaiłem się. Star Maze to najciekawsze rozwinięcie pomysłu Asteroids, jakie znam. Sama gra Asteroids była zawsze świetna, ale na dłuższą metę trochę nudna i powtarzalna. Gordon Eastman w 1983 stworzył grę na małe Atari, w której rakieta z Asteroids trafiła do kosmicznego labiryntu, w którym nie tylko niszczy skały i broni się przed szalonymi latającymi spodkami, ale przede wszystkim ma ważną misję… Czytaj dalej

StarQuake Remake – wywiad z autorem gry

StarQuake RemakeKiedyś znalazłem w sieci bardzo ciekawie wykonany remake gry Starquake nazwany – zaskakująco – StarQuake Remake. Trudno było znaleźć coś na temat tej gry, gdyż poza nazwiskiem autora, w załączonych plikach ani w samej grze nie było więcej informacji. Zacząłem małe poszukiwania i tym sposobem udało mi się znaleźć tego sympatycznego człowieka, który napisał tę grę dekadę temu. Czytaj dalej

Diamond Mine – zakopana zręcznościówka

Diamond Mine na Commodore 64

Diamond Mine z Roklan, stworzona w 1983 roku, nie była zbyt popularną grą. A zupełnie niesłusznie, bo jest naprawdę dobrze zrobiona i kiedyś dawała kupę frajdy. Trochę przypomina Pac-Man‚a, trochę klony węża, Digger‚a czy Mr. Do!. Jednocześnie wprowadza kilka nowych elementów, dzięki czemu gra się w nią zupełnie inaczej. Czytaj dalej

Peanut Butter Panic – szybkie robienie kanapek

Jak długo szukałem tej gry! Nie wiem dlaczego, ale uparłem się ją znaleźć kilka lat temu, bo pamiętałem ją sprzed ponad 20 lat i za nic w świecie nie mogłem przypomnieć sobie tytułu. Nikt też nie umiał mi pomóc, bo gra nie była zbyt popularna. Dziś nagle, czystym przypadkiem, odpaliłem ją w emulatorze Atari i okazało się, że to jest to! Peanut Butter Panic! Czytaj dalej

Sinistar, Deathstar, BBC Micro vs Atari XL/XE

W ostatnich dniach przeżyłem dwa zachwyty i jedno rozczarowanie. Dzięki temu wpadłem na pomysł pisania w nowym stylu. Nazwijmy to „Dziennik retro-poszukiwacza„, albo „Z pamiętnika odkrywcy„, albo jeszcze inaczej. W zasadzie to obojętne. Wszystko bierze się z tego, że w wolnych chwilach uwielbiam przeszukiwać Internet, by znajdywać w nim rzeczy, o których jeszcze nie wiedziałem, choć korzeniami potrafią sięgać lat osiemdziesiątych, czy siedemdziesiątych minionego wieku. Gdyby nie Internet, pewnie siedziałbym z branżowymi czasopismami w rękach, ale nie wierzę, bym znalazł aż tak wiele fajnych informacji, jakie znajduję dziś po kilku kliknięciach. Moje rozczarowanie z czasem się odmieniło, ale o tym poczytajcie dalej… Czytaj dalej

Ninja – porównanie wersji

Ninja na Commodore 64Ninja to jedna z lepszych bijatyk na ośmiobitowce, jakie widziałem. Doświadczenia na małym Atari z mordobiciami były raczej ubogie i nigdy nie było w czym przebierać. Na pozostałych maszynach było nieco lepiej, ale też szału nie było. Prawdziwe mordobicia królowały zawsze na automatach, a potem na konsolach. Jednak powstało kilka dobrych gier, które przykuwały nawet moją uwagę we wczesnych latach dziewięćdziesiątych, kiedy to lanie po pyskach sprawiało mi mniejszą przyjemność niż dziś :). Poza Ninja, zdecydowanymi faworytami były Karateka i International Karate. Ciekawe, że te najlepsze gry Czytaj dalej

Conquest of the Crystal Palace

Nie jestem wielkim fanem platformówek, więc rzadko się nimi zajmuję. Szczególnie mało cieszą mnie platformówki z przełomu lat 80-tych i 90-tych, których powstały wtedy ogromne ilości, a wszystkie są na jedno kopyto. Ten sam problem dotyczył różnych platform – i małego Atari (masa jednakowych gier, szczególnie polskich) i NES, i nawet ZX Spectrum. Na NES wysyp był naprawdę spory, ponieważ sprzęt wspierał takie gry. Łatwy scroll ekranu i wiele kolorowych sprajtów dawały możliwość szybkiego tworzenia podobnych do siebie gier. Czytaj dalej

Konsola Intellivision – mocny rywal Atari 2600

IntellivisionW czasach końca PRLu, czyli w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, do Polski zaczęły docierać komputery i konsole Atari. Dla nas był to początek historii z komputerami, a na Zachodzie było już po krachu rynku w 1983 roku, kiedy sprzedaż konsol zaczęła spadać, doprowadzając m.in. Atari niemal do bankructwa. Najbardziej znanymi markami komputerów i konsol z tamtego czasu są u nas różne wersje Atari i Commodore, trochę ZX Spectrum, potem Nintendo, które poznaliśmy raczej na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to w USA było już bardzo popularne. Trochę wcześniej swój triumf i upadek miała konsola Intellivision Czytaj dalej

Dawne Komputery i Gry – Kraków, 2017

W ubiegły weekend odwiedziłem dwudniową imprezę z cyklu Dawne Komputery i Gry, która odbyła się w Krakowie w dniach 14-15 października 2017, w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej na ul. Rajskiej 12. Cykl, ponieważ impreza odbywa się co jakiś czas w różnych miastach, a w samym Krakowie była zorganizowana już po raz trzeci (o ile dobrze wiem). Pisałem już kiedyś o poprzednich, więc tym razem mogę tylko stwierdzić, że wiele opisywanych wówczas atrakcji nadal jest dostępnych. Do oglądania jest mnóstwo komputerów i konsol 8-bitowych i 16-bitowych. Od starego Ponga na telewizorze, poprzez Atari 2600 (polskie Rambo) Czytaj dalej

Rainbow Walker – tęczowa gra

Rainbow Walker to jedna z niewielu bardzo udanych gier, które nigdy nie opuściły Atari XL/XE. Trudno zrozumieć, że wydawca (Synapse Software) nie chciał przenieść tak dobrej gry na inne platformy. Może było nią zbyt małe zainteresowanie? Wydano ją w 1983 roku, czyli w roku zapaści rynku gier. Może to z tego powodu nie wydano jej nigdzie więcej. Nie wiem. Jednak grafika niemal trójwymiarowa, bardzo barwna, zmiana pory dnia, fajne efekty, miła dla ucha muzyka, duża grywalność. Dla mnie bomba! Zobaczcie sami. Czytaj dalej

Battle Chopper – pokonany

Battle Chopper - titleW latach osiemdziesiątych producenci gier nie cackali się z graczami, tylko wrzucali ich na głęboką wodę. Jedną z gier potwierdzających tę regułę jest Battle Chopper, który w 1987 trafił na automaty. Był konwertowany na kilka komputerów domowych z różnym skutkiem, jednak wersja na automaty jest najlepsza i tak pozostanie. Fajna to zręcznościówka, dużo strzelania i latania, trochę zbierania, więc jest ciekawie. Niestety jednak jest na sadystycznym poziomie trudności i grając w nią odczuwam prawdziwą wściekłość już po kilkunastu minutach, chce mi się wyć, walić joyem w biurko, walić głową w klawiaturę, walić klawiaturą w głowę, wyrzucić monitor przez okno…. I nie mogę napisać jakie jeszcze złe odczucia mną targają, bo mogę trafić do prokuratury! Czytaj dalej

Audycje z grami retro w telewizji Twitch

Link do streamów gier Retro

Nie, nie, twitch.tv to nie nowa stacja telewizyjna (choć coś kojarzę, że takie przymiarki były). To bodajże najpopularniejsza platforma umożliwiająca oglądanie transmisji, głównie z gameplay-ów, na żywo. Czyli streamowania obrazu z gier, od nadawcy (gracza) do widzów. Na ekranie gracze często pokazują się w dodatkowym okienku poprzez kamerkę internetową (PiP – Picture in Picture), komentują do mikrofonu itp. System umożliwia też czynny udział oglądających poprzez dostępnego przy każdej transmisji czata. Serwis jest stosunkowo młody dlatego został opanowany przez młode pokolenie. Wbudowana wyszukiwarka praktycznie nic nie znajdzie ze starych gier, ale to nie znaczy, że dla starszej publiczności nic tam nie ma. 🙂

Czytaj dalej

Z wizytą w Krakow Pinball Museum

I have a dream. I have a dream where there are rooms with arcade machines and I can play as much as I want. Słowa, które wypowiedział Martin Luther King Jr. są po dziś dzień aktualne. Może nie do końca dobrze je zacytowałem, ale z pewnością Martin to miał na myśli. A czy wy też macie taki sen, w którym wchodzicie do pomieszczenia pełnego automatów z grami i możecie grać do woli ile chcecie? A gdyby do tego były jeszcze flippery (tj. pinball’e)? Piękny sen, prawda?

Otóż to nie jest sen! Możecie wierzyć lub nie, ale jest takie miejsce, w którym dokładnie taki scenariusz jest możliwy nawet dziś. Widziałem to miejsce. Ba, odwiedziłem to miejsce! I tym razem nie musiałem jechać do niego przez 6 godzin (jak ostatnio do Karpacza). Wystarczyło mi pół godziny. Tramwajem! Czytaj dalej